Piechal Marian - Dwie strofki
To ty mnie wracasz z przepaści wszechświata,
tego, co w tobie i we mnie,
twa dłoń się z moją nad otchłanią splata
i już mi jaśniej, im ciemniej.
Uśmierzasz burze i sprzeczności godzisz,
rozpinasz nad nimi tęczę,
w imperium moim nigdy nie zachodzisz
ty, słońce moje wewnętrzne.
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza: