Mróz Tomasz - D(r)eszczyk wiosenny
Tysięcznym okiem mrowisko mruga,
zalewa tysięcznych mieszkaniową masą.
Szum windy, zapach klatki, kłótnia pod szóstką,
chyba już nigdy nie dadzą zasnąć.
Zamigotał neon: "Art uły Sp żywcze",
robił go albo Chińczyk, albo niepiśmienny.
Poeta Staff z nieba kropi deszczykiem,
trochę się pomylił, bo jest on wiosenny.
Stoję na balkonie jak na trybunie
i wesoło macham rękami,
i świat mnie lubi,
i też mi macha...gołębimi skrzydłami.
zalewa tysięcznych mieszkaniową masą.
Szum windy, zapach klatki, kłótnia pod szóstką,
chyba już nigdy nie dadzą zasnąć.
Zamigotał neon: "Art uły Sp żywcze",
robił go albo Chińczyk, albo niepiśmienny.
Poeta Staff z nieba kropi deszczykiem,
trochę się pomylił, bo jest on wiosenny.
Stoję na balkonie jak na trybunie
i wesoło macham rękami,
i świat mnie lubi,
i też mi macha...gołębimi skrzydłami.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miasto, zaduma, deszcz, miłość, nienawiść, samotność,
miasto, zaduma, deszcz, miłość, nienawiść, samotność,