Roziewska Izabela - dosyć
Umrzeć bym chciała,
Położyć się na miękkim śniegu.
Odejść bardzo spokojnie,
I nie doczekać drugiego nocy brzegu.
Biały puch otoczyłby me ciało,
Po cichu przysypał mi powieki.
Światło księżyca by mnie ogrzewało,
I bym została tak na wieki.
Położyć się na miękkim śniegu.
Odejść bardzo spokojnie,
I nie doczekać drugiego nocy brzegu.
Biały puch otoczyłby me ciało,
Po cichu przysypał mi powieki.
Światło księżyca by mnie ogrzewało,
I bym została tak na wieki.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
śmierć, zniechęcenie, ukojenie
śmierć, zniechęcenie, ukojenie
Pozostałe wiersze autora:
* * * [I nie mogę w to uwierzyć,]
* * * [Ja nawet nie mam marzeń]
* * * [Miło jest usłyszeć,]
* * * [Mogłabym wypłakać całe swoje oczy,]
* * * [Nie chcę już tego ciągnąć,]
* * * [Żyję...]
Będę wolna
Chciałabym
dosyć
Razem a jednak osobno
Rozstanie
tęsknota, wolność,
Złudzenie
* * * [I nie mogę w to uwierzyć,]
* * * [Ja nawet nie mam marzeń]
* * * [Miło jest usłyszeć,]
* * * [Mogłabym wypłakać całe swoje oczy,]
* * * [Nie chcę już tego ciągnąć,]
* * * [Żyję...]
Będę wolna
Chciałabym
dosyć
Razem a jednak osobno
Rozstanie
tęsknota, wolność,
Złudzenie