Ostrowski Kacper - Dom
Staram się być tym jedynym,
Lecz nie mogę znieść wszystkiego oprócz Ciebie,
Dlatego muszę odejść,
Od wszystkiego.
Tak bardzo boję się być sam,
Boję się, że zostawisz mnie, gdy pójdę,
Tak bardzo boję się wrócić do domu.
Przeskoczyłem do kolejnego dnia,
Nie tłumacząc swojej drogi,
Powinienem zabrać Ciebie ze sobą,
Bo usłyszałem ten głos...
Kolejna bezsenna noc, myślę o domu,
O bliskich, których zostawiłem, to tak niedawno.
Teraz hotelowe pokoje jedynymi przyjaciółmi,
Przyjaciółmi, którym nie można się zwierzyć.
Teraz mam tylko jedno życzenie,
Chcę wrócić do domu,
Do domu...
Lecz nie mogę znieść wszystkiego oprócz Ciebie,
Dlatego muszę odejść,
Od wszystkiego.
Tak bardzo boję się być sam,
Boję się, że zostawisz mnie, gdy pójdę,
Tak bardzo boję się wrócić do domu.
Przeskoczyłem do kolejnego dnia,
Nie tłumacząc swojej drogi,
Powinienem zabrać Ciebie ze sobą,
Bo usłyszałem ten głos...
Kolejna bezsenna noc, myślę o domu,
O bliskich, których zostawiłem, to tak niedawno.
Teraz hotelowe pokoje jedynymi przyjaciółmi,
Przyjaciółmi, którym nie można się zwierzyć.
Teraz mam tylko jedno życzenie,
Chcę wrócić do domu,
Do domu...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
dom
dom
Pozostałe wiersze autora:
brakkarbkrabbark
Cała prawda
Dla ciebie (KO)
Dom
Historia miłosna
Kolory życia
Koncert na pięć narządów
Lepszy świat
Miecz
Mój idee fixe
Obóz
Postapokaliptyczna wizja świata dzisiejszego
Poświęcenie (KO)
Przemiana
Przyjaciel (KO)
Refleksja (KO)
Róża (KO)
Zabierz mnie
Zakład numer sześć
Zza okna
brakkarbkrabbark
Cała prawda
Dla ciebie (KO)
Dom
Historia miłosna
Kolory życia
Koncert na pięć narządów
Lepszy świat
Miecz
Mój idee fixe
Obóz
Postapokaliptyczna wizja świata dzisiejszego
Poświęcenie (KO)
Przemiana
Przyjaciel (KO)
Refleksja (KO)
Róża (KO)
Zabierz mnie
Zakład numer sześć
Zza okna