Honek Nadzieja - Do Anioła Stróża
Chodź bliżej
w tej bieli Ci
do twarzy
pozwól, że Cię
dotknę
poczuję Twój
zapach
pozwól, że ściągnę
Ci ubranie
Nie opieraj się...
Chodź,
chodź do mnie...
przyciągnę Cię do
siebie mocno
wbiję paznokcie
w Twoje ciało
nadgryzę Cię delikatnie
wypiję kilka kropel
krwi
dotknę mocniej
namiętniej
nieludzko
zwierzęco
podniecę się Twoim
bólem
smakiem krwi
oddechem niewinności
zapachem lilii wodnych
Zamknij oczy
pogrąż się ze mną
w dzikim tańcu
kochaj się ze mną
Zrzuć z siebie
Biel
myśli
uczynków
serca
Biel
głosu
spojrzenia
oddechu
krzycz ze mną
otwórz swe
do szpiku
zepsute
jaźnie
Uświadom sobie,
że jesteś
skurwiałym
aniołem
w tej bieli Ci
do twarzy
pozwól, że Cię
dotknę
poczuję Twój
zapach
pozwól, że ściągnę
Ci ubranie
Nie opieraj się...
Chodź,
chodź do mnie...
przyciągnę Cię do
siebie mocno
wbiję paznokcie
w Twoje ciało
nadgryzę Cię delikatnie
wypiję kilka kropel
krwi
dotknę mocniej
namiętniej
nieludzko
zwierzęco
podniecę się Twoim
bólem
smakiem krwi
oddechem niewinności
zapachem lilii wodnych
Zamknij oczy
pogrąż się ze mną
w dzikim tańcu
kochaj się ze mną
Zrzuć z siebie
Biel
myśli
uczynków
serca
Biel
głosu
spojrzenia
oddechu
krzycz ze mną
otwórz swe
do szpiku
zepsute
jaźnie
Uświadom sobie,
że jesteś
skurwiałym
aniołem
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Anioł
Anioł
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Białe ściany]
* * * [Białe ściany]
* * * [Bóg spojrzał na mnie]
* * * [Lubię ciemność]
* * * [Lubię ciemność]
* * * [Wejdź we mnie]
* * * [Wejdź we mnie]
* * * [Zapukałam kiedyś do nieba]
Do Anioła Stróża
O Niej
O Niej
Rachunek sumienia
Rachunek sumienia
Schizotymia
Schizotymia
Stworzenie
Wyznanie
Wyznanie
* * * [Białe ściany]
* * * [Białe ściany]
* * * [Bóg spojrzał na mnie]
* * * [Lubię ciemność]
* * * [Lubię ciemność]
* * * [Wejdź we mnie]
* * * [Wejdź we mnie]
* * * [Zapukałam kiedyś do nieba]
Do Anioła Stróża
O Niej
O Niej
Rachunek sumienia
Rachunek sumienia
Schizotymia
Schizotymia
Stworzenie
Wyznanie
Wyznanie