Straszewski Konrad - Do Anioła
Aniele mój to jest niemożliwe
Nie potrafię pragnąć a kocham
Już nie chciałem kochać a żyję
Chciałem porzucić życie znalazłem cel
A jednak coś mnie trzyma na tym świecie
Coś lub ktoś niewidzialna siła
Można w nią wierzyć lub ją stracić
Zaś ona i tak będzie żyła
Choć nie rozświetla drogi
Jednak prowadzi po niej
Istnie wcielone złe dobro
Jak lodowaty płomień
Chcę wierzyć w ciebie
I pragnę żyć tobą
Bo egzystować życiem żądam
A nie śmiercią przeżyć jak sen
Tak będę trwać nie wiem jak długo
Będę tak kochać nie wiem czy wiecznie
Odchodzić zaś będę strasznie krótko
Lecz miłość stanie wtedy w świetle
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość, pragnienie
miłość, pragnienie
Pozostałe wiersze autora:
A jeśli tak
ale
Artysta
Bez prowizji
Cel
Chwila
Co ja tu robię
Cóż mogę dać
Dajmonio nocy
Dlaczego
Do Anioła
Do Ciebie
Dokąd
Gdybanie
Herosie
Jak
Jak długo
Jak to?
Jak wiatr
Katharsis
Koniec
Kryształ
List do Boga
Nie pozwoliłaś
Niemoc
Niesamowita miłość
O sobie samym
O tyle proszę
Ona czeka
Patrz sercem
Po prostu
Poruszenie
Pozostanę
Prawo
Przypadek
Rozmieć
Tajemnica
To jest coś
Ty jesteś ze snu
Ujrzałem
Wariat
Względna chwila
Zabrakło słów
Zmień świat
Życie
A jeśli tak
ale
Artysta
Bez prowizji
Cel
Chwila
Co ja tu robię
Cóż mogę dać
Dajmonio nocy
Dlaczego
Do Anioła
Do Ciebie
Dokąd
Gdybanie
Herosie
Jak
Jak długo
Jak to?
Jak wiatr
Katharsis
Koniec
Kryształ
List do Boga
Nie pozwoliłaś
Niemoc
Niesamowita miłość
O sobie samym
O tyle proszę
Ona czeka
Patrz sercem
Po prostu
Poruszenie
Pozostanę
Prawo
Przypadek
Rozmieć
Tajemnica
To jest coś
Ty jesteś ze snu
Ujrzałem
Wariat
Względna chwila
Zabrakło słów
Zmień świat
Życie