Styczeń Wojciech - Dla Stachury
Tak bardzo chciałbym, abyś żył
Abyś wędrował pośród traw
Byś nowe wiersze ciągle wił
Byś błądził w gąszczu ludzkich spraw
Wiem, w życiu wciąż szukałeś
Tak samo szukam ja
Wiem, czasem też płakałeś
Nie mogąc sięgnąć nieba
Na letnich łąkach pośród kwiatów
Wśród brudnych, dzikich morw przy torach
Wciąż szukam Twoich świętych śladów
Choć wiem, zniszczyła je ulewa
Pójdę do starej Potęgowej
Choć pewnie teraz jest wśród gwiazd
Odszukam Witka, twego kompana
Choć nie wiem, co z nim zrobił czas
*
Kochałeś liście Ty i kocham liście ja
Kochałeś wróbla dziób, dziób wróbla kocham ja
Twe imię to Wędrownik, wiem o tym, też to znam
Szukałeś sensu życia, poznałeś ludzki strach...
Abyś wędrował pośród traw
Byś nowe wiersze ciągle wił
Byś błądził w gąszczu ludzkich spraw
Wiem, w życiu wciąż szukałeś
Tak samo szukam ja
Wiem, czasem też płakałeś
Nie mogąc sięgnąć nieba
Na letnich łąkach pośród kwiatów
Wśród brudnych, dzikich morw przy torach
Wciąż szukam Twoich świętych śladów
Choć wiem, zniszczyła je ulewa
Pójdę do starej Potęgowej
Choć pewnie teraz jest wśród gwiazd
Odszukam Witka, twego kompana
Choć nie wiem, co z nim zrobił czas
*
Kochałeś liście Ty i kocham liście ja
Kochałeś wróbla dziób, dziób wróbla kocham ja
Twe imię to Wędrownik, wiem o tym, też to znam
Szukałeś sensu życia, poznałeś ludzki strach...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Stachura
Stachura