Weronika Katarzyna - dla Ciebie
Siedzę w Świątyni Zapomnienia
i widzę łzy na twej twarzy
W pustce ciszy
staczają się po policzkach
Jeszcze chwilę płyną po Tobie,
ostatni raz Cię całują i już
przemierzają powietrzny szlak,
aby za chwilę rozbić się o podłogę
i zginąć na zawsze
Jeszcze, ostatkiem sił,
łamią pustkę ciszy
ostatkiem sił, wymierzają cios,
podłodze,
aby zagrała, wołając do mnie
bym usłyszała,
że płaczesz,
że Cię boli,
że potrzebujesz ramienia,
na którym można się oprzeć,
któremu zawierzyć,
które można pokochać, wykorzystać
przyjąć jak własne.
Chcę być Twoim ramieniem
chcę wyrzec się swojego życia,
swojej woli i swojego celu.
Jestem Twoja,
jestem Twym ramieniem,
tylko ramieniem, aż ramieniem
Chcę zjednoczyć się z Twoimi łzami,
razem z nimi pieścić Twój policzek,
spadać na podłogę
i krzyczeć przed śmiercią
do tych wszystkich, którzy śpią,
do ludzi, którzy nie widzą,
że płaczesz.
Do ludzi, którzy boją się łez.
Kocham Cię!
I kochać nie przestanę.
i widzę łzy na twej twarzy
W pustce ciszy
staczają się po policzkach
Jeszcze chwilę płyną po Tobie,
ostatni raz Cię całują i już
przemierzają powietrzny szlak,
aby za chwilę rozbić się o podłogę
i zginąć na zawsze
Jeszcze, ostatkiem sił,
łamią pustkę ciszy
ostatkiem sił, wymierzają cios,
podłodze,
aby zagrała, wołając do mnie
bym usłyszała,
że płaczesz,
że Cię boli,
że potrzebujesz ramienia,
na którym można się oprzeć,
któremu zawierzyć,
które można pokochać, wykorzystać
przyjąć jak własne.
Chcę być Twoim ramieniem
chcę wyrzec się swojego życia,
swojej woli i swojego celu.
Jestem Twoja,
jestem Twym ramieniem,
tylko ramieniem, aż ramieniem
Chcę zjednoczyć się z Twoimi łzami,
razem z nimi pieścić Twój policzek,
spadać na podłogę
i krzyczeć przed śmiercią
do tych wszystkich, którzy śpią,
do ludzi, którzy nie widzą,
że płaczesz.
Do ludzi, którzy boją się łez.
Kocham Cię!
I kochać nie przestanę.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza: