lampion - człowiekiem być
świat
teraz jest ciężko
teraz jest źle
na szczyt wspinają się
spadnie ciało
oni też
oni nie zginą
oni nie przeminą
oni na zawsze
w zbrojach swych
moja matka
samotna
ocalała
w szkło zalana
ocalała
i łzy
po dwie
na szkle
nieocalały
ja
mam 21 lat
pełen strat
dookoła z cegieł świat
nagie niebo zawstydza mnie
wolność
wiem że jest
więc
idę nad rzekę
tam zawierucha tam deszcz
tam wiatr tam burza tam świat
tam polożę się wśród traw
powiem bogu że
już nie chce
człowiekiem być
teraz jest ciężko
teraz jest źle
na szczyt wspinają się
spadnie ciało
oni też
oni nie zginą
oni nie przeminą
oni na zawsze
w zbrojach swych
moja matka
samotna
ocalała
w szkło zalana
ocalała
i łzy
po dwie
na szkle
nieocalały
ja
mam 21 lat
pełen strat
dookoła z cegieł świat
nagie niebo zawstydza mnie
wolność
wiem że jest
więc
idę nad rzekę
tam zawierucha tam deszcz
tam wiatr tam burza tam świat
tam polożę się wśród traw
powiem bogu że
już nie chce
człowiekiem być
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [ptaki na niebie wolne]
badz mi
cena Rudej
czarny
człowiekiem być
dom
ja - któryś z nas
nienazwane
Ostatni Przyjacielu
pluskwa
Roślina
system
Tato
w okręgu
wolność
* * * [ptaki na niebie wolne]
badz mi
cena Rudej
czarny
człowiekiem być
dom
ja - któryś z nas
nienazwane
Ostatni Przyjacielu
pluskwa
Roślina
system
Tato
w okręgu
wolność