Wawiłow Danuta - Człowiek ze złotym parasolem
Żółtą drogą, zielonym polem
szedł raz człowiek pod parasolem
i uśmiechał się mimo słoty,
bo parasol był cały złoty,
coś mu śpiewał, bzykał jak mucha,
śmieszne bajki plótł mu do ucha...
I ten deszcz tak padał i padał,
a parasol gadał i gadał,
a ten człowiek mu odpowiadał.
I oboje byli weseli,
choć się wcale nie rozumieli,
bo ten człowiek gadał po polsku,
a parasol - po parasolsku...
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
A jak będę dorosła...
Brzydkie zwierzę
Bzdura
Czego mi się chce
Człowiek ze złotym parasolem
Daktyle
Drynda
Dziwny kot
Dziwny pies
Kałużyści
Katecheza 29
Kwiat 26
Lato
Listy
Makowiec
Mama ma zmartwienie
Marzenie
Na wystawie
Nie Wiem Kto
Niewidzialna plastelina
O Fabianie
O Rupakach
Pan i pies
Pokrzywa
Pożałuj mnie
Rysunek
Senna piosenka
Smutny wiersz
Spacerek
Strasznie ważna rzecz
Szybko
Świnka
Trójkątna bajka
Trudna zagadka
Urodzinki
Wędrówka
Wiatr
Wieczór
Zabierz mnie stąd
Zapach czekolady
A jak będę dorosła...
Brzydkie zwierzę
Bzdura
Czego mi się chce
Człowiek ze złotym parasolem
Daktyle
Drynda
Dziwny kot
Dziwny pies
Kałużyści
Katecheza 29
Kwiat 26
Lato
Listy
Makowiec
Mama ma zmartwienie
Marzenie
Na wystawie
Nie Wiem Kto
Niewidzialna plastelina
O Fabianie
O Rupakach
Pan i pies
Pokrzywa
Pożałuj mnie
Rysunek
Senna piosenka
Smutny wiersz
Spacerek
Strasznie ważna rzecz
Szybko
Świnka
Trójkątna bajka
Trudna zagadka
Urodzinki
Wędrówka
Wiatr
Wieczór
Zabierz mnie stąd
Zapach czekolady