Lutosławski Jakub - Człowiek - jak to dumnie brzmi
Świecisz się dalej szalony diamencie,
Blaskiem swym chwytasz spojrzeń miliony,
Mało znaczący na życia zakręcie ,
Odejdź i napój spragnionych!
Oszczędź łodyżkę niewinnej rośliny ,
Ledwo patrzącej ku górze .
Zechciej swym sercem być cieniem człowieka ,
Dla jednej cegiełki w murze.
Szkoda że cię tu nie ma ,
A seria niebo przeszyła.
Spadając z tarczy zwycięstwa,
Uciekać nie znaczy przegrywać!
Zapada cisza na wzgórzu u wrzyska ,
Zza pleców płynący śpiew.
Kula przeszyła dzban z wodą ,
Ach to nie woda - to krew...
Pułk samozwańców na śmierć idący,
Z kosą i w ręku bagnetem.
I obcy czołg za nimi biegnący ,
I już nie będzie jak przedtem.
Lecące krzyże po jasnym niebie,
Tak goni wiek za wiekiem .
Płomienie zgasły , lecz ból pozostał,
Sam nie wiem, czy jestem człowiekiem?
Blaskiem swym chwytasz spojrzeń miliony,
Mało znaczący na życia zakręcie ,
Odejdź i napój spragnionych!
Oszczędź łodyżkę niewinnej rośliny ,
Ledwo patrzącej ku górze .
Zechciej swym sercem być cieniem człowieka ,
Dla jednej cegiełki w murze.
Szkoda że cię tu nie ma ,
A seria niebo przeszyła.
Spadając z tarczy zwycięstwa,
Uciekać nie znaczy przegrywać!
Zapada cisza na wzgórzu u wrzyska ,
Zza pleców płynący śpiew.
Kula przeszyła dzban z wodą ,
Ach to nie woda - to krew...
Pułk samozwańców na śmierć idący,
Z kosą i w ręku bagnetem.
I obcy czołg za nimi biegnący ,
I już nie będzie jak przedtem.
Lecące krzyże po jasnym niebie,
Tak goni wiek za wiekiem .
Płomienie zgasły , lecz ból pozostał,
Sam nie wiem, czy jestem człowiekiem?
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
wojna, niedoskonałość, człowiek
wojna, niedoskonałość, człowiek