Bogucki Tomasz - Czekając na lot do nieba (kolejny raz)
codziennie nawiedzające mnie
myśli tak dotkliwie bolesne
i sny
co spadają z turkotem na bruk
określają mój świat
zamknięty w dłoni bez światła
a ja znów
z rozszerzonymi oczyma
spływam z łóżka
i nie potrafię
rozwinąć swych skrzydeł
myśli tak dotkliwie bolesne
i sny
co spadają z turkotem na bruk
określają mój świat
zamknięty w dłoni bez światła
a ja znów
z rozszerzonymi oczyma
spływam z łóżka
i nie potrafię
rozwinąć swych skrzydeł
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
śmierć, życie, smutek, żal, samotność
śmierć, życie, smutek, żal, samotność
Pozostałe wiersze autora:
Alkoholik?
Czekając na lot do nieba (kolejny raz)
Paradoks
Piszę szeptem wiersz
Z.B.C.P.K.J.
Alkoholik?
Czekając na lot do nieba (kolejny raz)
Paradoks
Piszę szeptem wiersz
Z.B.C.P.K.J.