Trojańczyk Adam - Czekając na jutro
Każdej nocy zapalał na niebie nowe gwiazdy
i księżyc podrzucał w gorącej dłoni.
Każdego wieczoru gasił świece czekające w oknach
i melodię skrzypiec świerszczy wpuszczał do domów.
Każdego dnia rozdawał kwiaty za jeden uśmiech,
przemierzał świat przez tęczy kolory
i siał ziarna nadziei w każdym zabłąkanym sercu...
Lecz dnia pewnego i nocy pewnej
dla nowych gwiazd nie było miejsca, słońce zgasło
i księżyc ostygł, kwiatów również zabrakło.
Tego dnia pewnego i tej nocy pewnej
jak z ziarnek piasku formował nowego siebie,
a twarz jego od żaru świec stojących w oknie
płonęła szarym blaskiem, tęsknoty za jutrem...
Adam Trojańczyk
2004-06-04
i księżyc podrzucał w gorącej dłoni.
Każdego wieczoru gasił świece czekające w oknach
i melodię skrzypiec świerszczy wpuszczał do domów.
Każdego dnia rozdawał kwiaty za jeden uśmiech,
przemierzał świat przez tęczy kolory
i siał ziarna nadziei w każdym zabłąkanym sercu...
Lecz dnia pewnego i nocy pewnej
dla nowych gwiazd nie było miejsca, słońce zgasło
i księżyc ostygł, kwiatów również zabrakło.
Tego dnia pewnego i tej nocy pewnej
jak z ziarnek piasku formował nowego siebie,
a twarz jego od żaru świec stojących w oknie
płonęła szarym blaskiem, tęsknoty za jutrem...
Adam Trojańczyk
2004-06-04
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
...Czerwień...
...Rzeczywistość...
...Sen wieczysty...
...Sen... Czy Jawa?
Anioł
Bieg po życie
Ciemność
Czekając na jutro
Cztery omylne konkluzje
Farbami świat Wam namaluję
Gorzka pigułka
Jasna strona
Myśli nieuczesane
Niebyt
Ostatnia nadzieja
Płomień złocisty
Potępiony
Samotność!
Serafin
Walka o własne uniwersum
...Czerwień...
...Rzeczywistość...
...Sen wieczysty...
...Sen... Czy Jawa?
Anioł
Bieg po życie
Ciemność
Czekając na jutro
Cztery omylne konkluzje
Farbami świat Wam namaluję
Gorzka pigułka
Jasna strona
Myśli nieuczesane
Niebyt
Ostatnia nadzieja
Płomień złocisty
Potępiony
Samotność!
Serafin
Walka o własne uniwersum