wiersze-poezja.info

 

grześlak marcin - czas oczekiwania...

Czas oczekiwania,
Przyjścia Pana windowania.
Dwa i cztery, last miesiąc kończący,
Potok dni płynący.
Roku każdego,
Zawsze niepowtarzalnego,
Zawsze innego,
Wprost proporcjonalnie indywidualnego.

Pobrateńcy, rodzina,
W domu starszyzny - młodzizna.
Pod jednym dachem wspólnie,
W wierze i w miłości obupólnie.
Opodal multimediów najmłodsza brać zasiada, obiadów zajada.
Ciasta, torty, sery ciepłe.
Rarytasy, słodasy, soki ciekłe.

Na niebie ciemnym, granatowym
Pierwszy blask pokazuje się owym.
Dziewiętnasta za minutkę,
Czas najwyższy na dobranockę.
Starszyzna debatuje,
Tematem żadnym się nie krempuje.
W pokoju wigilijnym, długim
Przy stole okrągłym, bogatym.

Na stole suto zastawionym
Tuzin dań aromatem wonnym
Do siebie smakoszy ciągnie,
Do misy sztućców armię ściągnie.
Pod obrusem chochoł leży,
A we kojcach zwierzy gromada wierzy,
Że ze znanej tradycji zgodą
O północy przemówią ludzką mową.

Drzewko zielone w koncie stojące.
Łańcuchy, ozdoby bardzo błyszczące
I ramiona jego aromatem wiodące.
Strawy na stole cudnie pachnące.
Godzina nadciąga rozdawania,
Wszystkich, choć drobnego obdarowania.
Widać Mikołaja Świętego,
Co w kominku szuka czego
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
święta
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Komputery sklep | Kasyno | hosting | Kasyno Royale | Beauty Lashes