Przybyła Asia - Czarny Świat
Czarna noc, tak jak i ten czarny wschód słońca
Czarny, pusty sen i czarna rzeczywistość
Czarny słowik, czarną pieśń nuci bez końca
Bez końca... bez końca
Czarne myśli w człowieku czarnym się rodzą
Czarny człowiek podobny do następnego
Na czarną zasłonę ci ludzie się godzą
Godzą się ....godzą
Lecz czasem biel spod zasłony się wychyla
Czarny nie znosi jednak tak wielkiego olśnienia
I czarną szatę już nad białym rozchyla
Na dno! Na dno
Lecz czy biały mógłby czarnym dziś pozostać?
Nie, nigdy, nigdy, nigdy, niedoczekanie!
Już prędzej z życiem trzeba będzie się rozstać
Gdzie śmierć, gdzie śmierć, gdzie śmierć
Czarny, pusty sen i czarna rzeczywistość
Czarny słowik, czarną pieśń nuci bez końca
Bez końca... bez końca
Czarne myśli w człowieku czarnym się rodzą
Czarny człowiek podobny do następnego
Na czarną zasłonę ci ludzie się godzą
Godzą się ....godzą
Lecz czasem biel spod zasłony się wychyla
Czarny nie znosi jednak tak wielkiego olśnienia
I czarną szatę już nad białym rozchyla
Na dno! Na dno
Lecz czy biały mógłby czarnym dziś pozostać?
Nie, nigdy, nigdy, nigdy, niedoczekanie!
Już prędzej z życiem trzeba będzie się rozstać
Gdzie śmierć, gdzie śmierć, gdzie śmierć
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
śmierć
śmierć