Straszewski Konrad - Cóż mogę dać
Zabrakło uczuć
Wraz z nimi prawdy
Nie pozwoliłaś nawet
Snuć do siebie wzgardy
Gdy noc zapada nie myślę jednak jak postępować wypada
Każdy może marzyć taka ma porada
Każdego uczuciem darzyć masz prawo
Nie o to chodzi byś każdemu biła brawo
Marzenia uwidoczniłem teraz Twój ruch
Nie pozwól by zaginął po nim słuch
Smutne spojrzenia ludzi dołują ja wiem
Ale uśmiech miłość budzi piszę bez ściem
Więc pamiętaj na każdym przystanku czekam
Już przed tym dziwnym stanem duszy nie uciekam
Nawet gdybym chciał nic to nie daje
I choćbym wszystko miał to zostaje
A skoro nic nie mam
Cóż mogę dać jeśli nie strzępy myśli miłe słowo
Dla mnie nie musisz żyć popisowo
Tak wystarczy ten uśmiech radosny
Wcale nie musi być wtedy wiosny
On zawsze kwitnie
Pociąga za sobą myśli kształtowane wybitnie
A to co dokładnie chciałem powiedzieć
Nawet na piśmie wyjaśnić się nie może
Potrafię jednak jeszcze szeptać
Pomóż nie tylko mi Boże
Wraz z nimi prawdy
Nie pozwoliłaś nawet
Snuć do siebie wzgardy
Gdy noc zapada nie myślę jednak jak postępować wypada
Każdy może marzyć taka ma porada
Każdego uczuciem darzyć masz prawo
Nie o to chodzi byś każdemu biła brawo
Marzenia uwidoczniłem teraz Twój ruch
Nie pozwól by zaginął po nim słuch
Smutne spojrzenia ludzi dołują ja wiem
Ale uśmiech miłość budzi piszę bez ściem
Więc pamiętaj na każdym przystanku czekam
Już przed tym dziwnym stanem duszy nie uciekam
Nawet gdybym chciał nic to nie daje
I choćbym wszystko miał to zostaje
A skoro nic nie mam
Cóż mogę dać jeśli nie strzępy myśli miłe słowo
Dla mnie nie musisz żyć popisowo
Tak wystarczy ten uśmiech radosny
Wcale nie musi być wtedy wiosny
On zawsze kwitnie
Pociąga za sobą myśli kształtowane wybitnie
A to co dokładnie chciałem powiedzieć
Nawet na piśmie wyjaśnić się nie może
Potrafię jednak jeszcze szeptać
Pomóż nie tylko mi Boże
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość
miłość
Pozostałe wiersze autora:
A jeśli tak
ale
Artysta
Bez prowizji
Cel
Chwila
Co ja tu robię
Cóż mogę dać
Dajmonio nocy
Dlaczego
Do Anioła
Do Ciebie
Dokąd
Gdybanie
Herosie
Jak
Jak długo
Jak to?
Jak wiatr
Katharsis
Koniec
Kryształ
List do Boga
Nie pozwoliłaś
Niemoc
Niesamowita miłość
O sobie samym
O tyle proszę
Ona czeka
Patrz sercem
Po prostu
Poruszenie
Pozostanę
Prawo
Przypadek
Rozmieć
Tajemnica
To jest coś
Ty jesteś ze snu
Ujrzałem
Wariat
Względna chwila
Zabrakło słów
Zmień świat
Życie
A jeśli tak
ale
Artysta
Bez prowizji
Cel
Chwila
Co ja tu robię
Cóż mogę dać
Dajmonio nocy
Dlaczego
Do Anioła
Do Ciebie
Dokąd
Gdybanie
Herosie
Jak
Jak długo
Jak to?
Jak wiatr
Katharsis
Koniec
Kryształ
List do Boga
Nie pozwoliłaś
Niemoc
Niesamowita miłość
O sobie samym
O tyle proszę
Ona czeka
Patrz sercem
Po prostu
Poruszenie
Pozostanę
Prawo
Przypadek
Rozmieć
Tajemnica
To jest coś
Ty jesteś ze snu
Ujrzałem
Wariat
Względna chwila
Zabrakło słów
Zmień świat
Życie