Skindzier Tomasz - Cośo prawdzie i kłamstwie
Przeszłe chwile bywają piękne, lecz są równierz
takie, które zostawiają głęboki ślad.
Kiedy wracam porannym pociągiem by dogonić
wczorajszy dzień, mam wrażenie, że to nie pierwszy raz.
Bo tak naprawdę gdzieś pod płaszczem
zimnego skurwiela siedzi ten, którego znacie.
Widzicie mnie jako tego, którego chcecie widzieć,
a nie tego, którego pokazać wam prubuję.
lecz może to i lepiej dla was i dla mnie,
może nie jesteśmy gotowi do gry w otwarte karty,
a prawda była by zbyt bruutalna.
Zawsze powinniśmy mówić prawdę, lecz gdy
ona zabija zaczynamy kłamać, by uratować
życie które kochamy.
Lecz nie wiedzieć czemu, zawsze gdy
ratuję w ten sposób zycie mam wrażenie,
że to tylko zawieszenie wyroku.
Może lepiej kłamać?
styczeń 2004
takie, które zostawiają głęboki ślad.
Kiedy wracam porannym pociągiem by dogonić
wczorajszy dzień, mam wrażenie, że to nie pierwszy raz.
Bo tak naprawdę gdzieś pod płaszczem
zimnego skurwiela siedzi ten, którego znacie.
Widzicie mnie jako tego, którego chcecie widzieć,
a nie tego, którego pokazać wam prubuję.
lecz może to i lepiej dla was i dla mnie,
może nie jesteśmy gotowi do gry w otwarte karty,
a prawda była by zbyt bruutalna.
Zawsze powinniśmy mówić prawdę, lecz gdy
ona zabija zaczynamy kłamać, by uratować
życie które kochamy.
Lecz nie wiedzieć czemu, zawsze gdy
ratuję w ten sposób zycie mam wrażenie,
że to tylko zawieszenie wyroku.
Może lepiej kłamać?
styczeń 2004
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Bez szans na przetrwanie, perspektyw na przysszżłość,]
* * * [Szukam ciebie gdzieś w tłumie ludzi]
19 lat
Aleja
Azyl
Biała dama
Brama straceńców
Co nas łączy a co dzieli
Cośo prawdzie i kłamstwie
Czekając na zbawienie
Czy kobieta może być narkotykiem
epoka schyłkowa
Inne życie inny świat
Jeden z tych dni
Kościół oo. Franciszkanów
Listopad 2003
Ona
patologia
Październik 3
Pod gołym niebem
Prawdziwa twarz
Rachunek sumienia
To co na niebie to na ziemi
To już za mną
w każdym zakątku naszego świata
Wiersz religijnego neofity
własny kąt
wrzesień 2003
XXI wiek
zapukać do bram świtu
* * * [Bez szans na przetrwanie, perspektyw na przysszżłość,]
* * * [Szukam ciebie gdzieś w tłumie ludzi]
19 lat
Aleja
Azyl
Biała dama
Brama straceńców
Co nas łączy a co dzieli
Cośo prawdzie i kłamstwie
Czekając na zbawienie
Czy kobieta może być narkotykiem
epoka schyłkowa
Inne życie inny świat
Jeden z tych dni
Kościół oo. Franciszkanów
Listopad 2003
Ona
patologia
Październik 3
Pod gołym niebem
Prawdziwa twarz
Rachunek sumienia
To co na niebie to na ziemi
To już za mną
w każdym zakątku naszego świata
Wiersz religijnego neofity
własny kąt
wrzesień 2003
XXI wiek
zapukać do bram świtu