Zaistniała Jaśmina - codzienność niezaburzona
odejdę cicho
bez krzyku
z pokorą
odejdę
już z nikim nie porozmawiam
nikomu nie podam kawy
nie posprzątam łazienki
zakryję twarz
ciemnym płaszczem
nikt nie napije się herbaty z mojego kubka
nie pożegnam się z nikim
nie pocałuję w policzek na dobranoc
a wszystko będzie jak dawniej
gdzieś kogut zapieje o poranku
gdzieś autobus przyjedzie
o szóstej piętnaście
bez krzyku
z pokorą
odejdę
już z nikim nie porozmawiam
nikomu nie podam kawy
nie posprzątam łazienki
zakryję twarz
ciemnym płaszczem
nikt nie napije się herbaty z mojego kubka
nie pożegnam się z nikim
nie pocałuję w policzek na dobranoc
a wszystko będzie jak dawniej
gdzieś kogut zapieje o poranku
gdzieś autobus przyjedzie
o szóstej piętnaście
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
odejście
odejście