Zaczyk Monika - Chora miłość
Zawołaj ją jeszcze raz
Zawołaj, lecz tym razem głośno
Pokaż, że chcesz
Pokaż, że nie boisz się
Przygarnij ją ramionami do swego ciała
Powiedz, co chce usłyszeć
I jeszcze raz pocałuj
Potem zostaw ją samą
Wyjdź, ale nie zamykaj drzwi
Niech ma nadzieję, że wrócisz
Ale już nie patrz na ten dom
Niech zrozumie, że to był błąd
Pożegnanie zostaw na papierze
Napisz, że kochasz, ale to zbyt ryzykowne
Skłam i zagraj tchórza
Zrozumie, że ją wykorzystałeś
Zawołaj, lecz tym razem głośno
Pokaż, że chcesz
Pokaż, że nie boisz się
Przygarnij ją ramionami do swego ciała
Powiedz, co chce usłyszeć
I jeszcze raz pocałuj
Potem zostaw ją samą
Wyjdź, ale nie zamykaj drzwi
Niech ma nadzieję, że wrócisz
Ale już nie patrz na ten dom
Niech zrozumie, że to był błąd
Pożegnanie zostaw na papierze
Napisz, że kochasz, ale to zbyt ryzykowne
Skłam i zagraj tchórza
Zrozumie, że ją wykorzystałeś
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość
miłość
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Popłynęła łza]
* * * [Szaleję, kiedy przypadkiem]
* * * [W śpiewie nocy zasypiam ogarnięta obawami]
* * * [Zdmuchując niezapaloną świecę]
* * * [Zgubiłam gdzieś w płomieniach]
A jednak - c.d. nastąpił
Ani słowa
Apostrofa
Bezwstydna
Chora miłość
Dla pytających co dalej
Do dowolnej interpretacji
Etapy codziennych refleksji
Jak tu kochać
Jednak w miłości jest coś z chemii
Jedyny taki wiersz
Miguel de Cervantes Saavedera miał rację
Może czyjaś historia
Nawyk
Nawyki romantyczek
Nie
Nie ma już nic
Nieskończoność
Obłęd
Odrzucenie rutyny
Paradoks
Początki i końce
Powrót
Rozmowa z drogą
Śmierć narkomana
W bramy nieba
Z dedykacją dla pesymistów
Zamknięte serce
Zapatrzona
Zbrodnia
Źródła
* * * [Popłynęła łza]
* * * [Szaleję, kiedy przypadkiem]
* * * [W śpiewie nocy zasypiam ogarnięta obawami]
* * * [Zdmuchując niezapaloną świecę]
* * * [Zgubiłam gdzieś w płomieniach]
A jednak - c.d. nastąpił
Ani słowa
Apostrofa
Bezwstydna
Chora miłość
Dla pytających co dalej
Do dowolnej interpretacji
Etapy codziennych refleksji
Jak tu kochać
Jednak w miłości jest coś z chemii
Jedyny taki wiersz
Miguel de Cervantes Saavedera miał rację
Może czyjaś historia
Nawyk
Nawyki romantyczek
Nie
Nie ma już nic
Nieskończoność
Obłęd
Odrzucenie rutyny
Paradoks
Początki i końce
Powrót
Rozmowa z drogą
Śmierć narkomana
W bramy nieba
Z dedykacją dla pesymistów
Zamknięte serce
Zapatrzona
Zbrodnia
Źródła