Verik Alia - chodźmy na grzyby
Widzisz synku tę dolinę
Jaka piękna w blasku słońca?
Młode gile i szczygiełki
Rozciągają urok piękny
Popatrz, jaki cudny lasek
Chodź, pójdziemy tam na grzyby
Może szczęście się uśmiechnie
I znajdziemy kilka lasek
A te panie to grzybiarki,
One grzybka ci sprzedadzą
Ty poczekaj na tatusia.
Tatuś pójdzie na grzybiarki.
Widzisz synu błękit nieba
Jak wysoko słońce świeci?
Ile pięknych i powabnych
Par się przez życie przekręci
Lecz pamiętaj synu drogi
To kobieta marne ziele
Z nią to trzeba szybko
I raz. Więc najlepiej
Idź do lasku i poszukaj
Łatwych dziewek...
Spójrz na tatę jak to robi.
Widzisz stary to twa wnuczka
Wychowałem jak najlepiej
I za twoją złotą radą
Poszła grzybki zbierać w lesie.
11 VII 2003
Jaka piękna w blasku słońca?
Młode gile i szczygiełki
Rozciągają urok piękny
Popatrz, jaki cudny lasek
Chodź, pójdziemy tam na grzyby
Może szczęście się uśmiechnie
I znajdziemy kilka lasek
A te panie to grzybiarki,
One grzybka ci sprzedadzą
Ty poczekaj na tatusia.
Tatuś pójdzie na grzybiarki.
Widzisz synu błękit nieba
Jak wysoko słońce świeci?
Ile pięknych i powabnych
Par się przez życie przekręci
Lecz pamiętaj synu drogi
To kobieta marne ziele
Z nią to trzeba szybko
I raz. Więc najlepiej
Idź do lasku i poszukaj
Łatwych dziewek...
Spójrz na tatę jak to robi.
Widzisz stary to twa wnuczka
Wychowałem jak najlepiej
I za twoją złotą radą
Poszła grzybki zbierać w lesie.
11 VII 2003
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
patologia
patologia