Tesznar Karolina - chleb
Chleba nie szanujecie,
rzucacie go na ziemię.
Tą ziemię, którą zgłodniałe
w Afryce zjada dziecię.
Bo gdy się ma za dużo
Ma się spojrzenie chłodne
na to, że dzieci na świecie
chodzą nagie brudne, głodne.
Czasy się nie zmieniają,
zawsze była bieda,
gdy brat swemy bliźniemu
kawałka serca nie dał
rzucacie go na ziemię.
Tą ziemię, którą zgłodniałe
w Afryce zjada dziecię.
Bo gdy się ma za dużo
Ma się spojrzenie chłodne
na to, że dzieci na świecie
chodzą nagie brudne, głodne.
Czasy się nie zmieniają,
zawsze była bieda,
gdy brat swemy bliźniemu
kawałka serca nie dał
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
tolerancja
tolerancja