Nocuń Tomasz - Chcę wzlecieć
Chcę wzlecieć ku niebom złocistym
Jak sokół swe skrzydła rozłożyć
Wzbijać się, frunąć, szykować
Płynnie wśród chmur maszerować;
Popłynę jak łódź przeznaczenia
Uśmiechnę się, żagle rozłożę
A wolny wiatr mocą tchnienia
Wyzwoli mnie z doczesności...
O, jak przyjemnie szybować
Uwolnić się z bytu szarości,
Nie grać w teatrze życia,
Lecz wolnym być - dzieckiem wolności;
Cudnie się w ptaka przemienić
Wyzwolić, co w sercu bryka
I spontanicznie jak dziecko
Kochać - gdyż miłość nie znika.
Wolność - to nie swawola,
To szczęście, co w duszy się rodzi -
Materii w życiu nie zbiera,
Gdyż w chwili ma przyjaciela;
Płynę, tak cicho płynę
Wolności blaskiem natchniony,
Pode mną - tam nisko - na ziemi
Biegnie człek życia szalony,
Goni jak opętany
Jak okręt przez wichry targany -
Nie czuje się smakuje,
Gdyż świat jego życiem kieruje...
I płynę wśród gwiazd i chmurek
Na skrzydłach z marzeń utkanych,
Czasami spotykam ludzi
Ze wzrokiem miłością odzianym.
Oj, chwilo, ma chwilo wielka
Nie odchodź, gdy zerkam na ziemię
Umacniaj się w prawdzie i wierze
Rozbłyśnij swą mocą w eterze... 08.2003 r.
Jak sokół swe skrzydła rozłożyć
Wzbijać się, frunąć, szykować
Płynnie wśród chmur maszerować;
Popłynę jak łódź przeznaczenia
Uśmiechnę się, żagle rozłożę
A wolny wiatr mocą tchnienia
Wyzwoli mnie z doczesności...
O, jak przyjemnie szybować
Uwolnić się z bytu szarości,
Nie grać w teatrze życia,
Lecz wolnym być - dzieckiem wolności;
Cudnie się w ptaka przemienić
Wyzwolić, co w sercu bryka
I spontanicznie jak dziecko
Kochać - gdyż miłość nie znika.
Wolność - to nie swawola,
To szczęście, co w duszy się rodzi -
Materii w życiu nie zbiera,
Gdyż w chwili ma przyjaciela;
Płynę, tak cicho płynę
Wolności blaskiem natchniony,
Pode mną - tam nisko - na ziemi
Biegnie człek życia szalony,
Goni jak opętany
Jak okręt przez wichry targany -
Nie czuje się smakuje,
Gdyż świat jego życiem kieruje...
I płynę wśród gwiazd i chmurek
Na skrzydłach z marzeń utkanych,
Czasami spotykam ludzi
Ze wzrokiem miłością odzianym.
Oj, chwilo, ma chwilo wielka
Nie odchodź, gdy zerkam na ziemię
Umacniaj się w prawdzie i wierze
Rozbłyśnij swą mocą w eterze... 08.2003 r.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
wolność
wolność
Pozostałe wiersze autora:
Baczność!!!
Bez czucia
Błogosławieni...
Chcę wzlecieć
Człowieczeństwo
Czuję Cię
Duża małość
Dziecko wojny
Europo!...
Gwiazdo ma...
Ja Cię pojąć próbuję
Jam buntu ogniwem
Jeden uśmiech
Jednak potężniejsza jest ...
Jednak się lękam
Już za wiele
Mały
Marsz straconych
Miejsce czaszki
Miłość
Możesz je mieć
Nad ziemią
Nalot
Nasz wspaniały świat?!
Nie znajdziesz
O duszo...
Obacz
Odpływam
Oj, siło ma
Otwórz oczy
Pamiętam i czuję
Polskości!...
Postmoderna
Quetzalcoatlu
Rozstaje
Sen wojenny
Słoneczko
Stworzony
Szept
Tajemnica nieśmiertelności
Tam, gdzie jest czego nie ma
Tchnieniem jest
Trzy w jednym
Twórczość i Sztuka
Uciście go!
Uczę się
Wiem Sokratesie
Wojownik
Wolności
Wśród szumów
Zamysł
Baczność!!!
Bez czucia
Błogosławieni...
Chcę wzlecieć
Człowieczeństwo
Czuję Cię
Duża małość
Dziecko wojny
Europo!...
Gwiazdo ma...
Ja Cię pojąć próbuję
Jam buntu ogniwem
Jeden uśmiech
Jednak potężniejsza jest ...
Jednak się lękam
Już za wiele
Mały
Marsz straconych
Miejsce czaszki
Miłość
Możesz je mieć
Nad ziemią
Nalot
Nasz wspaniały świat?!
Nie znajdziesz
O duszo...
Obacz
Odpływam
Oj, siło ma
Otwórz oczy
Pamiętam i czuję
Polskości!...
Postmoderna
Quetzalcoatlu
Rozstaje
Sen wojenny
Słoneczko
Stworzony
Szept
Tajemnica nieśmiertelności
Tam, gdzie jest czego nie ma
Tchnieniem jest
Trzy w jednym
Twórczość i Sztuka
Uciście go!
Uczę się
Wiem Sokratesie
Wojownik
Wolności
Wśród szumów
Zamysł