lampion - cena Rudej
Tyłek Twój nie pozwala mi otworzyć oczu
Przeszłość zbyt piękna by dalej kroczyć
Młodość zestarzała się w smaku cukierka
Dwa trupy grają w mojej głowie w berka
Przeklęte dni znaczone Twoim brakiem
Ciało w proszku bezdomnej duszy znakiem
Chwiejnym krokiem kolejnych sięgam końców
Mala cena
Oddać życie wraz z cierpieniem.
Przeszłość zbyt piękna by dalej kroczyć
Młodość zestarzała się w smaku cukierka
Dwa trupy grają w mojej głowie w berka
Przeklęte dni znaczone Twoim brakiem
Ciało w proszku bezdomnej duszy znakiem
Chwiejnym krokiem kolejnych sięgam końców
Mala cena
Oddać życie wraz z cierpieniem.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [ptaki na niebie wolne]
badz mi
cena Rudej
czarny
człowiekiem być
dom
ja - któryś z nas
nienazwane
Ostatni Przyjacielu
pluskwa
Roślina
system
Tato
w okręgu
wolność
* * * [ptaki na niebie wolne]
badz mi
cena Rudej
czarny
człowiekiem być
dom
ja - któryś z nas
nienazwane
Ostatni Przyjacielu
pluskwa
Roślina
system
Tato
w okręgu
wolność