Gładysz Basia - Cel (BG)
Pospieszne śniadanie
rekord w biegu do autobusu
chwila wytchnienia
Znowu się wlekę
noga za nogą
nie chce mi się spieszyć
będzie następny autobus...
ale i tak przyspieszam
znowu prawie biegnę(!)
Wresz""cie w domu!
szybki obiad, zdawkowe pytania
"Jak minął dzień?"
nareszcie mam chwilę by siąść do...
...książki?
...telewizora?
...kolejnego a może tego samego smutku?
Chwila zastanowienia...
nie mogę siąść do niczego.. już wieczór.. trzeba iść
spać
pospieszne śniadanie
rekord w biegu do autobusu...
znowu to samo
ta sama gonitwa do..
do celu?
tylko jakiego?
rekord w biegu do autobusu
chwila wytchnienia
Znowu się wlekę
noga za nogą
nie chce mi się spieszyć
będzie następny autobus...
ale i tak przyspieszam
znowu prawie biegnę(!)
Wresz""cie w domu!
szybki obiad, zdawkowe pytania
"Jak minął dzień?"
nareszcie mam chwilę by siąść do...
...książki?
...telewizora?
...kolejnego a może tego samego smutku?
Chwila zastanowienia...
nie mogę siąść do niczego.. już wieczór.. trzeba iść
spać
pospieszne śniadanie
rekord w biegu do autobusu...
znowu to samo
ta sama gonitwa do..
do celu?
tylko jakiego?
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
cel
cel
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Tak cicho...]
....(moje życie..)
Cel (BG)
Krzyk (BG)
pociąg do...
wstań (BG)
* * * [Tak cicho...]
....(moje życie..)
Cel (BG)
Krzyk (BG)
pociąg do...
wstań (BG)