Wroński Marcin - Byłem w niebie
Byłem w niebie!
Skowronek zielony śpiewał alleluja.
Tęcza na niebie się rozłożyła.
Rzeki szumne koło mnie się wiły.
A ludzie dobrzy - ludźmi byli.
Miłość w powietrzu obóz rozbiła.
Wszystko dokoła pękało z radości.
Blask doskonały nie raził w ogóle.
A życie nie boli - nawet smakuje.
Lecz stan ten krótko był moim udziałem.
Bo tylko przez chwilę ciebie widziałem.
Skowronek zielony śpiewał alleluja.
Tęcza na niebie się rozłożyła.
Rzeki szumne koło mnie się wiły.
A ludzie dobrzy - ludźmi byli.
Miłość w powietrzu obóz rozbiła.
Wszystko dokoła pękało z radości.
Blask doskonały nie raził w ogóle.
A życie nie boli - nawet smakuje.
Lecz stan ten krótko był moim udziałem.
Bo tylko przez chwilę ciebie widziałem.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość
miłość
Pozostałe wiersze autora:
Anatema
Błagalne pytania
Byłem w niebie
Dla Beaty
Dlaczego
Dobrt uczciwy... Homo Sapiens
Golgota
Inwektywy
Kapelan
Kłamstwo pociechy nie daje
Morfina przyczyna
Mój jedyny firnament Beata
Nie komerade
Niepomocna
Rozterki i usterki życia
Róży umieranie
Sąd
Spotkanie
Tchnienie
Tobie nie mnie
Tytuł dopisz sam
Westchnienie
Zatracenie
Zbużony spokój
Złudne kochanie
Życie anormalnie narmalnych
Anatema
Błagalne pytania
Byłem w niebie
Dla Beaty
Dlaczego
Dobrt uczciwy... Homo Sapiens
Golgota
Inwektywy
Kapelan
Kłamstwo pociechy nie daje
Morfina przyczyna
Mój jedyny firnament Beata
Nie komerade
Niepomocna
Rozterki i usterki życia
Róży umieranie
Sąd
Spotkanie
Tchnienie
Tobie nie mnie
Tytuł dopisz sam
Westchnienie
Zatracenie
Zbużony spokój
Złudne kochanie
Życie anormalnie narmalnych