wiersze-poezja.info

 

Graczyk Karol - Burza (z Joanną Cieciurą).

Nasz czas to była burza,
Żaden kwiat, żadna róża.
Dlaczego powstała tama?
Dlaczego zostałam sama?
Chciałaś zbudzić mnie westchnieniem,
Pozostało mi wspomnienie.
Chciałaś dotknąć myślą, pocałować duszą,
Pamiętam to dobrze, choć nie wieżę uszom.
Ubrani na czarno w ziemi leżymy marno,
To pogrzeb już żałobnych dusz.
Uciekam od tego,
Choć sama nie wiem dlaczego.
W dłoni trzymam tulipana,
Ty stoisz z inną już.
Tulipan zmienia się w nóż,
Wypuszczam go z dłoni,
Topię się w rozpaczy toni.
Zapadła klamka stoję za drzwiami,
Wszystko skończone już między nami.
Los okrutny bywa,
Lecz czas wszystko zmywa.
Przyspieszam kroku,
Unikam potoków (łez).
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Urząd skarbowy w pruszkowie | mieszkania w wałbrzychu | ~TYLDA.NET~ GRY | pakiety spa | Oświetlenie łazienkowe