Skindzier Tomasz - Brama straceńców
Twoje ciało- genialna rzeźba stworzona przez mistrza.
Dporacowany nawet najmniejszy detal, najmniejsze znamię.
Znam je an pamięć, wiem jak reagujesz na bodźce.
Lecz już tego nie wykorzystam, jest mi niepotrzebne.
Znów cię widzę po dwuch miesiącach i nic.
Twoje piersi, które krzyczą-patrz na mnie!
Twoja szyje, która woła-pieść mnie!
Twoje biodra, które wzdychają-ogrzej mnie!
Nic z tych rzeczy, powstrzymam się.
Lecz po cóż wino, skoro nikt go nie pije?
Sztuka dla sztuki-największy bezsens jaki znam.
Sex bez miłości jest pusty, bezpłciowy
jest niczym masturbacja, prowadzi do spełnienia.
Jest to orgazm pusty, gorszy bo samotny.
Pozbawiony duszy. wykastrowany.
O mnie możesz już zapomnieć.Choćbyśnie wiem
jak szeroko rozchyliła nogi nie przejdę po raz
kolejny przez bramę straceńców.
Nie byłem jedyny.
Październik 2003
Dporacowany nawet najmniejszy detal, najmniejsze znamię.
Znam je an pamięć, wiem jak reagujesz na bodźce.
Lecz już tego nie wykorzystam, jest mi niepotrzebne.
Znów cię widzę po dwuch miesiącach i nic.
Twoje piersi, które krzyczą-patrz na mnie!
Twoja szyje, która woła-pieść mnie!
Twoje biodra, które wzdychają-ogrzej mnie!
Nic z tych rzeczy, powstrzymam się.
Lecz po cóż wino, skoro nikt go nie pije?
Sztuka dla sztuki-największy bezsens jaki znam.
Sex bez miłości jest pusty, bezpłciowy
jest niczym masturbacja, prowadzi do spełnienia.
Jest to orgazm pusty, gorszy bo samotny.
Pozbawiony duszy. wykastrowany.
O mnie możesz już zapomnieć.Choćbyśnie wiem
jak szeroko rozchyliła nogi nie przejdę po raz
kolejny przez bramę straceńców.
Nie byłem jedyny.
Październik 2003
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Bez szans na przetrwanie, perspektyw na przysszżłość,]
* * * [Szukam ciebie gdzieś w tłumie ludzi]
19 lat
Aleja
Azyl
Biała dama
Brama straceńców
Co nas łączy a co dzieli
Cośo prawdzie i kłamstwie
Czekając na zbawienie
Czy kobieta może być narkotykiem
epoka schyłkowa
Inne życie inny świat
Jeden z tych dni
Kościół oo. Franciszkanów
Listopad 2003
Ona
patologia
Październik 3
Pod gołym niebem
Prawdziwa twarz
Rachunek sumienia
To co na niebie to na ziemi
To już za mną
w każdym zakątku naszego świata
Wiersz religijnego neofity
własny kąt
wrzesień 2003
XXI wiek
zapukać do bram świtu
* * * [Bez szans na przetrwanie, perspektyw na przysszżłość,]
* * * [Szukam ciebie gdzieś w tłumie ludzi]
19 lat
Aleja
Azyl
Biała dama
Brama straceńców
Co nas łączy a co dzieli
Cośo prawdzie i kłamstwie
Czekając na zbawienie
Czy kobieta może być narkotykiem
epoka schyłkowa
Inne życie inny świat
Jeden z tych dni
Kościół oo. Franciszkanów
Listopad 2003
Ona
patologia
Październik 3
Pod gołym niebem
Prawdziwa twarz
Rachunek sumienia
To co na niebie to na ziemi
To już za mną
w każdym zakątku naszego świata
Wiersz religijnego neofity
własny kąt
wrzesień 2003
XXI wiek
zapukać do bram świtu