Manowski Zbyszek - Błogosławieństwo Anioła śmierci
Upadają w ciernisty krąg nienawiści
By ukazać światu niezliczone krzywdy gwiazd
Których blask przyćmiewa światło księżyca
A słońce służy im oddanie...
W hipnozie, otumanieni, głusi na prawdę
Kruszą swe najpiękniejsze sny
Ukrywaj swe twarze pod całunem pychy
Cynizm, ironia, sarkazm...
Jeden wielki dym otulający świadomość
Czarna otchłań pustych słów
Opada cicho, delikatnie
By w najbardziej nieoczekiwanym momencie
Ukraść płomień życia...
Błogosławieństwo Anioła śmierci...
By ukazać światu niezliczone krzywdy gwiazd
Których blask przyćmiewa światło księżyca
A słońce służy im oddanie...
W hipnozie, otumanieni, głusi na prawdę
Kruszą swe najpiękniejsze sny
Ukrywaj swe twarze pod całunem pychy
Cynizm, ironia, sarkazm...
Jeden wielki dym otulający świadomość
Czarna otchłań pustych słów
Opada cicho, delikatnie
By w najbardziej nieoczekiwanym momencie
Ukraść płomień życia...
Błogosławieństwo Anioła śmierci...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
śmierć, anioł,
śmierć, anioł,