Verlaine Paul Marie - * * * (Biały sierp wąski)
Biały sierp wąski
Wzeszedł nad bór;
Z kazdej gałązki
Świergotów chór
Płynie gęstwiną...
O, ma dziewczyno!
Stawu tajemne
Lustro bez dna
Odbija ciemne
Wierzb sennych tła,
Gdzie wiatr wspomina...
Marzeń godzina.
Ogromna, tkliwa
Cichość i mir
Z szafirów spływa,
Z gwiaździstych lir
Słodko się chyli...
O, czar tej chwili!
Wzeszedł nad bór;
Z kazdej gałązki
Świergotów chór
Płynie gęstwiną...
O, ma dziewczyno!
Stawu tajemne
Lustro bez dna
Odbija ciemne
Wierzb sennych tła,
Gdzie wiatr wspomina...
Marzeń godzina.
Ogromna, tkliwa
Cichość i mir
Z szafirów spływa,
Z gwiaździstych lir
Słodko się chyli...
O, czar tej chwili!
Kategoria:
Poezja obca
Poezja obca
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * (A więc to będzie w jasny, letni dzień)
* * * (Biały sierp wąski)
* * * (Czarny sen, jak głaz)
* * * (Nadzieja lśni jak słomy ździebełko..)
* * * (Nieba widać przez dachu kąt)
* * * (Oto jest święto zboża...)
* * * (Wielki, czarny sen)
* * * (Zanim, ranna gwiazdo blada)
Beams
Crimen Amoris
Dobra pieśń
Dobra piosenka
Faun
Kalejdoskop
Malines
Mądrość
Moje zwykła marzenie
Na przechadzce
Na trawie
Niemoc
Nigdy więcej [1886]
Pełnia miesięczna
Pieśni bez słów
Po trzech latach
Przechadzka sentymentalna
Rozmowa sentymentalna
Sonet kulejący
Spleen
Sztuka poetycka
Wycieruch
Zieleń
Zmierzch mistyczny
* * * (A więc to będzie w jasny, letni dzień)
* * * (Biały sierp wąski)
* * * (Czarny sen, jak głaz)
* * * (Nadzieja lśni jak słomy ździebełko..)
* * * (Nieba widać przez dachu kąt)
* * * (Oto jest święto zboża...)
* * * (Wielki, czarny sen)
* * * (Zanim, ranna gwiazdo blada)
Beams
Crimen Amoris
Dobra pieśń
Dobra piosenka
Faun
Kalejdoskop
Malines
Mądrość
Moje zwykła marzenie
Na przechadzce
Na trawie
Niemoc
Nigdy więcej [1886]
Pełnia miesięczna
Pieśni bez słów
Po trzech latach
Przechadzka sentymentalna
Rozmowa sentymentalna
Sonet kulejący
Spleen
Sztuka poetycka
Wycieruch
Zieleń
Zmierzch mistyczny