wiersze-poezja.info

 

Brzechwa Jan - Bajka o królu


Daleko stąd, daleko,
W stolicy, lecz nie w naszej,
Był król, co pijał mleko
I jadał dużo kaszy.

Martwili się kucharze:
"O, rety! Co się dzieje?
Król kaszę podać każe,
Król nic """""innego nie je!

Jak tu pracować można
I jak takiemu służ tu?
Król nie chce kaczki z rożna
Ani łososia z rusztu,

Król nie tknie nawet jaja,
Król nie zje nawet knedli,
Które we wszystkich krajach
Królowie zwykle jedli."

A król się śmiał: "Mnie wasze
Nie wzruszą narzekania,
Ja jadam tylko kaszę,
Zabierzcie inne dania!

Niech zbliży się podczaszy,
A choć i on narzeka,
Niech z flaszy mi do kaszy
Naleje szklankę mleka!"

Wzdychała Wielka Rada:
"Jadamy niczym chłopi,
Bo państwem naszym włada
Kaszojad i Mlekopij.

Codziennie nam na tacy
Podają miskę kaszy -
Tak mogą jeść biedacy
Z suteren lub z poddaszy,

Lecz my, Królewska Rada,
Narodu straż najstarsza,
Nam nawet nie wypada,
By kiszki grały marsza!"

A król wciąż rósł i mężniał,
Był coraz zdrowszy z wiekiem,
I mężniał, i potężniał
Jadając kaszę z mlekiem.

Lecz nie był zawadiaką
I nienawidził wojen,
A miał zasadę taką:
Co twoje, to nie moje.

Wróg trzymał się daleko,
Bo wroga król odstraszył.
A ty czy pijesz mleko?
Czy jadasz dużo kaszy?
Kategoria:
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
stolica
Pozostałe wiersze autora:
Alchemia roślin
Androny
Anioł
Arbuz
Atrament
Atrament i kreda
Babulej i Babulejka
Bajka o królu
Ballada o małej księżniczce
Ballada o pannie
Banita
Baran
Baśń o korsarzu Palemonie
Baśń o rudobrodym koźle
Baśń o stalowym jeżu
Bezpotomność
Bęben
Białoksięstwo
Biały wiersz
Błękit i kamień
Błogosławieństwo
Bratowa
Brudas
Cap na grapie
Chory muł
Chrzan
Cień dwoisty
Do matek (które swym dzieciom czytają moje wiersze)
Do podlotka
Doba
Droga
Droga do Morskiego Oka
Druga ballada o małej księżniczce
Drzewo wiśniowe
Dym
Dziecko
Dzieje
Dzień zaduszny
Dziwny czas
Elegia pożegnalna
Erotyk
Fatalizm
Faust
Humoreska
Infantka
Jak kochać, to namiętnie
Jakaż jest miara ...
Jesień
Jest nas troje
Kości
Kot
Lalka
Lato
Liryczne intermezzo
Liryczny uśmiech
Listopad
Łzy świętego Wawrzyńca
Madonna
Magia
Małość
Mgła
Między dwoma wiecznościami
Mróz
Muzyka
Na ulicy Słowiczej
Na Wielkiej Niedźwiedzicy
Najbanalniejszy wiersz
Narodziny
Nie ma nic, moja miła
Niebo i piekło
Niebo i ziemia
Niedola
Nieostrożność
Nietoperze
Noc w Mogielnicy
Notatnik agitatora
Nowa Huta
Oczekiwanie
Ojciec
Opacz
Ostatnia młodość
Ostrzeżenie
Paryż
Październik
Pierścień
Piosenka żołnierska
Pocieszenie
Podsumowanie
Poeta
Pogoda ducha
Polka
Pomiędzy nami
Poranek lipcowy
Poświęcenie
Preludium
Przebaczenie
Przepowiednia
Romanza
Rozstanie z cieniem
Równoległe linie
Różpasterz
Sen wieczny
Słowa czterokrotne
Słowa proste
Sonata księzycowa
Spotkanie nazajutrz
Spóźnione refleksje
Szczęście
Śmierć
Taktowne umieranie
Te same usta
To tylko żart
Trzy prawdy
Twój los
Ty i ja
Ty jesteś moje hobby
Ubożuchny
Uroki
Urszula
W dobie choroby
W górach
W lesie
W miłości nie ma mocnych
Warkocze
Wezwanie
Wieczór (Kto cię ...)
Wieczór (Usypiają ...)
Wiersz powszedni
Wierzę
Wyznanie
Wzdłuż ulic
Za wcześnie
Zamieć
Zazdrość (Nie umiem ...)
Zazdrość (U łoża twego ...)
Zielony dzień
Zima
Żal
Żona
Życie upadłe
Forum GSM psychologia dziecka Web Developer Blog and Portfolio garnitur do ślubu Gegenbauer Polska
Profesjonal | kurs html | Zus Czestochowa | Płaski brzuch | Opisy gg