Gałczyński Konstanty Ildefons - Bajka o drewnianej głowie
NA Nowym Świecie, w świetle latarni,
leżała głowa w antykwarni,
możze dziwoląg etnograficzny,
a może przyrząd do sztuk magicznych,
zewnątrz toczona, wewnątrz drążona,
głowa-curiosum, fikcja szalona,
w każdym bądź razie zwyczajne drewno,
drewno, drewno. Na pewno.
Że lubię rzeczy wyjątkowe,
nabyłem ową drewnianą głowę,
niosę~ do domu, rozwijam papier,
a żona patrzy i łza jej kapie,
w końcu monolog: "Och, moje złoto,
po coś to kupił, na co ci toto?
Ja mam wydatki: i to, i owo,
a ty do domu nagle z tą głową.
O biedna jestem ja, losu pastwa,
jak ty co zrobisz - same dziwactwa;
gdy patrzę na nie, ból mnie przeszywa,
zabierz tę głowę, dość mam tych dziwactw".
(Monolog rośnie, słowo do słowa,
a między nami drewniana głowa.)
Żeby więc nieco błysnąć dialogiem,
tak się odzywam: "Prawdą a Bogiem,
to mną kierował rozsądek zdrowy,
wnet pojmiesz sekret drewnianej głowy".
I żeby dowód poszedł za słowem,
lekko nadziewam głowę na głowę.
Wchodzi kolega (z drewnianą głową),
co dawniej patrzył na mnie surowo.
Widząc, że też mam drewnianą kulę,
zaczyna do mnie przemawiać czule,
mówi: "Mój kotku!" Siedzi do rana.
Drewniana głowa. Głowa drewniana.
Nazajutrz o mej drewnianej głowie
Wieść się roznosi jak ryki krowie,
chwalą w południe, wieczór i rano
drewniane głowy głowę drewnianą,
kariera rośnie, szacunek wzrasta,
jestem na ustach całego miasta,
duch mnie nie męczy apollinowy.
mam święty spokój. Z powodu głowy.
Niech żywe głowy budują, a ja
tylko oceniam, tylko zagajam,
tutaj postoję, tam się powiercę,
tu coś uzgodnię, tam coś zatwierdzę,
rozkoszny dzionek strzela jak z bicza.
O, głowo moja! o, tajemnicza!
którą znalazłem gdzieś w antykwarni?
Na Nowym Świecie? W świetle latarni?
Czysty przypadek. I cóż wy na to?
Jestem szczęśliwym biurokratą.
Konstanty Ildefons Gałczyński
1951
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * (Oto widzisz...)
* * * (We śnie jesteś moja i pierwsza)
* * * [Kiedy umrę i łopaty stukną,]
* * * [pokochałem ciebie w noc błękitną,]
* * * [Pokochałem ciebie w noc błękitną,]
* * * [We śnie jesteś moja i pierwsza,]
2-aj maturzyści
Admirał
Anińskie noce
Bajka o drewnianej głowie
Ballada o trąbiącym poecie
Ballada o trzech wesołych aniołach
C. K. W.
Deszcz
Do mowy polskiej
Dziecko się rodzi
Dzikie wino
Dziwny wypadek
Ech muzyka, muzyka
Evviva la poesia
Gdybym miał jedenaście kapeluszy
Grzegorz Kaźmierczak - ZIEMIA I WIARA
Ile razem dróg przebytych?
Inge Bartsch
Już kocham cię tyle lat
Kolczyki Izoldy
Księżyc
Kto wymyślił choinki?
Lekcja bolszewicka
Les danses des polonais - Matkom-Polkom
Liryka, liryka, tkliwa dynamika
List jeńca
List znad rzeki Limpopo
Mariensztackie szaleństwo
Melodia
Mira, uważaj
Modlitwa ślepego lunatyka
Na dziwny a niespodziewany odjazd poety Konstantego
Na śmierć motyla przejechanego przez ciężarowy samochód
Niedziela nad Wisłą
Noc listopadowa
Noctes Aninenses
Nowy Świat
O mej poezji
O naszym gospodarstwie
O sierpniu
O wróbelku
Ocalić od zapomnienia
Palcem planety obracasz
Pieśni
Pieśń III
Pieśń o żołnierzach z Westerplatte
Piosenka
Piosenka o gałązce oliwnej
Po brukseli chodzę pijany
Podróz do Arabii szczęśliwej
Powoli otwierajmy barmę...
Prośba o wyspy szczęśliwe
Pyłem księżycowym
Romans
Rozmowa liryczna
Satyra na bożą krówkę
Sen żołnerza - Konstanty Ildefons Gałczyńki
Serwus Madonna
Sptokanie z matką
Strasna zaba
Szafirowa romanca
Szekspir i chryzantemy
Śmierć poety
Takie proste
Tamara Chanum
Tragedia Profesjonalna
Ulica szarlatanów
Usta i pełnia
Wciąż uciekamy
Wielkanoc Gastropaty
Wierszyk o wronach
Wizyta
Wszystko się chwieje
Zaczarowana dorożka
* * * (Oto widzisz...)
* * * (We śnie jesteś moja i pierwsza)
* * * [Kiedy umrę i łopaty stukną,]
* * * [pokochałem ciebie w noc błękitną,]
* * * [Pokochałem ciebie w noc błękitną,]
* * * [We śnie jesteś moja i pierwsza,]
2-aj maturzyści
Admirał
Anińskie noce
Bajka o drewnianej głowie
Ballada o trąbiącym poecie
Ballada o trzech wesołych aniołach
C. K. W.
Deszcz
Do mowy polskiej
Dziecko się rodzi
Dzikie wino
Dziwny wypadek
Ech muzyka, muzyka
Evviva la poesia
Gdybym miał jedenaście kapeluszy
Grzegorz Kaźmierczak - ZIEMIA I WIARA
Ile razem dróg przebytych?
Inge Bartsch
Już kocham cię tyle lat
Kolczyki Izoldy
Księżyc
Kto wymyślił choinki?
Lekcja bolszewicka
Les danses des polonais - Matkom-Polkom
Liryka, liryka, tkliwa dynamika
List jeńca
List znad rzeki Limpopo
Mariensztackie szaleństwo
Melodia
Mira, uważaj
Modlitwa ślepego lunatyka
Na dziwny a niespodziewany odjazd poety Konstantego
Na śmierć motyla przejechanego przez ciężarowy samochód
Niedziela nad Wisłą
Noc listopadowa
Noctes Aninenses
Nowy Świat
O mej poezji
O naszym gospodarstwie
O sierpniu
O wróbelku
Ocalić od zapomnienia
Palcem planety obracasz
Pieśni
Pieśń III
Pieśń o żołnierzach z Westerplatte
Piosenka
Piosenka o gałązce oliwnej
Po brukseli chodzę pijany
Podróz do Arabii szczęśliwej
Powoli otwierajmy barmę...
Prośba o wyspy szczęśliwe
Pyłem księżycowym
Romans
Rozmowa liryczna
Satyra na bożą krówkę
Sen żołnerza - Konstanty Ildefons Gałczyńki
Serwus Madonna
Sptokanie z matką
Strasna zaba
Szafirowa romanca
Szekspir i chryzantemy
Śmierć poety
Takie proste
Tamara Chanum
Tragedia Profesjonalna
Ulica szarlatanów
Usta i pełnia
Wciąż uciekamy
Wielkanoc Gastropaty
Wierszyk o wronach
Wizyta
Wszystko się chwieje
Zaczarowana dorożka