wiersze-poezja.info

 

Gręblowska Danuta - Bagaż

Widział cień podręcznego bagażu
Drewniane ręce nie chcą go dźwigać
Podniósł świat za kosmyk włosów
I urwał się w połowie
Zawiesił się w przestrzeni
I w letargu ,w osłupieniu ,i w nirwanie
Nie mógł posunąć się o krok
Drewniane nogi zaszły nigdzie
Drewniane usta milczą
Światowa kula potoczyła się z górki
I toczy się i obrasta w koło jak śniegowa kula
i zabić może
może zabić
Tak nie warto dźwigać i nosić
życiowego bagażu...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
różne
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Bielizna sklep internetowy | ~TYLDA.NET~ GRY | Kasyno Royale | Ćwiczenia jogi | auto części