Gręblowska Danuta - Bagaż
Widział cień podręcznego bagażu
Drewniane ręce nie chcą go dźwigać
Podniósł świat za kosmyk włosów
I urwał się w połowie
Zawiesił się w przestrzeni
I w letargu ,w osłupieniu ,i w nirwanie
Nie mógł posunąć się o krok
Drewniane nogi zaszły nigdzie
Drewniane usta milczą
Światowa kula potoczyła się z górki
I toczy się i obrasta w koło jak śniegowa kula
i zabić może
może zabić
Tak nie warto dźwigać i nosić
życiowego bagażu...
Drewniane ręce nie chcą go dźwigać
Podniósł świat za kosmyk włosów
I urwał się w połowie
Zawiesił się w przestrzeni
I w letargu ,w osłupieniu ,i w nirwanie
Nie mógł posunąć się o krok
Drewniane nogi zaszły nigdzie
Drewniane usta milczą
Światowa kula potoczyła się z górki
I toczy się i obrasta w koło jak śniegowa kula
i zabić może
może zabić
Tak nie warto dźwigać i nosić
życiowego bagażu...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
różne
różne
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Czy będę mogła znów spokojnie spać]
* * * [Czy pustka tak czarna,]
* * * [Pędzę przed siebie w upiornym uścisku]
* * * [Poprzez minione dni spogląda księżyc]
* * * [Proszę daj dzisiaj radość]
* * * [Trudno znaleźć miejsce na zbłąkane serca]
* * * [Wierzyć w sny, w marzenia]
Anioły...
Bagaż
Balkon
Braki miłości
Drzewa...
Dźwięki...
Milczenie, mowa
One...
Osobiste
Poemat wierszokletki
Przyjaźń??
Świat
Wojna (DG)
* * * [Czy będę mogła znów spokojnie spać]
* * * [Czy pustka tak czarna,]
* * * [Pędzę przed siebie w upiornym uścisku]
* * * [Poprzez minione dni spogląda księżyc]
* * * [Proszę daj dzisiaj radość]
* * * [Trudno znaleźć miejsce na zbłąkane serca]
* * * [Wierzyć w sny, w marzenia]
Anioły...
Bagaż
Balkon
Braki miłości
Drzewa...
Dźwięki...
Milczenie, mowa
One...
Osobiste
Poemat wierszokletki
Przyjaźń??
Świat
Wojna (DG)