wiersze-poezja.info

 

lampion - badz mi

a co jesli peknie i wyleje sie
czy zawartosc pochwycisz, wyliczysz
czy sam obok rozlejesz sie?

a co jesli nie peknie
w szkle na wieki zalane nie twe
uderzysz sie w twarz?

a co jesli bog juz dawno we snie
zabil sie
zawrocil i zdechl, w niebie?

a placze za zywymi i placze za zmarlymi
szczegolne dni gdy wielbie galezi sens
zycia poszukujac obok mnie, wszelkiego

a lapczywie biore
jesli widze cos to do serca wkladam
kolce i inne co dlawia

a co jesli krzycze
czy slysza czy widza
czy dadza mi dzien w nocy lepiac go?

a co jesli peknie i skonczy sie strach?
czy skonczy sie swiat
czy cienka kreska namalujesz mi dom?

pomoz mi kochac
pokaz mi drzwi ktore chce pokazac im
daj mi sile prosze
pozwol zburzyc groby pozwol wstac im znowu
sam nie moge dalej isc

i nie ma mnie znow
w figure z popiolu zalane sny
nienawidzac tej formy
do smierci odliczam dni

podaj mi reke jesli jestes
powiedz ze warto chce uwierzyc ci
nakarm mnie klamstwem, oklam mnie prawdom
do domu mnie wpusc

badz szeptem
badz slowem
badz cisza
badz moja polowa
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
html wskazówki dla webmastera | Zus Czestochowa | Teledyski | Średni poradnik | Mieszkania Warszawa