wiersze-poezja.info

 

Front Magdalena - Asceta

Żywot skromny żywot zbożny,
od ust uciech odejmowanie,
wyprawy pielgrzymne
do ziemi świętej,
modły, chwały, lubowanie.

Przy łożu śmierci płaczki rozpaczają,
człowiek z utęsknieniem światła
patrzy i lękliwie na bliskich zerka.
Bo gdzie te pieśni wspaniałe,
gdzie trąby, co ryczą
ku chwale Pana Naszego
anioły wielbiące?

Żywot skromny żywot zbożny,
od ust uciech odejmowanie,
wyprawy pielgrzymne
do ziemi świętej,
modły, chwały, lubowanie.

Wyciągają płaczki ręce do góry,
u grobu klęczą strapione.
Zmorzył ascetę sen cudy, wieczysty,
marzenia pogrzebał stracone.
Bo nic juz nie ujrzy i nic nie usłyszy,
pod zimną glebą na zawsze złożony,
w nadziei powtórnego przebudzenia.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
religia, wiara, modlitwa, śmierć, oczekiwanie
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Zus bydgoszcz | Us gdańsk | Horoskopik dzienny | Teledyski YouTube | rudnicki elblag