Hurko Radosław - Apel (w autobusie)
Ładna dziś pogoda.
Ładna teraz pogoda.
Pogodni ludzie jadą do pracy.
Szkoda, że Polska nie ma ciągle pogody takiej samej.
Jadąc autobusem, czy idąc jesteśmy w strefie umiarkowanej.
Ręcistka obok mnie mówi: "Ciekawe, czy trzeźwy"
Ja mimicznie: "W pani mlecz kwitnie, a raczej przekwitł"
Rozdmuchuję go, bo we mnie wietrzy.
Jeśli dziwnie pozytywnie się czujesz,
Pomyśl sobie "do pracy" i sie ustabilizujesz,
Śniegi stopisz, ale ciepłe wody zamrozisz.
Ludzie, nie wiecie czemu błoto z lodem nosicie w sobie?
Człowieku, ciepełko nie potrzebne Ci do tego co nie Twoje,
Ale jedźcie do pracy,
Tylko proszę, używajcie prawej półkuli rodacy!
Ładna teraz pogoda.
Pogodni ludzie jadą do pracy.
Szkoda, że Polska nie ma ciągle pogody takiej samej.
Jadąc autobusem, czy idąc jesteśmy w strefie umiarkowanej.
Ręcistka obok mnie mówi: "Ciekawe, czy trzeźwy"
Ja mimicznie: "W pani mlecz kwitnie, a raczej przekwitł"
Rozdmuchuję go, bo we mnie wietrzy.
Jeśli dziwnie pozytywnie się czujesz,
Pomyśl sobie "do pracy" i sie ustabilizujesz,
Śniegi stopisz, ale ciepłe wody zamrozisz.
Ludzie, nie wiecie czemu błoto z lodem nosicie w sobie?
Człowieku, ciepełko nie potrzebne Ci do tego co nie Twoje,
Ale jedźcie do pracy,
Tylko proszę, używajcie prawej półkuli rodacy!
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
ciepło, pogoda, twurczość, wyobrażnia, muzg, praca, ludzie, rodacy
ciepło, pogoda, twurczość, wyobrażnia, muzg, praca, ludzie, rodacy
Pozostałe wiersze autora:
Apel (w autobusie)
Do niej
Pierwszy list miłosny
Wszystkiemu winna natura
Zimno mi samemu
Apel (w autobusie)
Do niej
Pierwszy list miłosny
Wszystkiemu winna natura
Zimno mi samemu