Filipczyk Arkadiusz - Apel sumienia
Wsród wolności piękna
wybieramy niewolę
nie chcemy kroczyć z mozołem
zamykamy na bólu świat okna
i coż nam z tego
skoro cierpienie tylko sprowadzamy
cierpienie dla nas w świecie tamtym i dla innych świata doczesnego
nawet gdy świadomie bólu nie zadamy
bo zło i dobro są jak ziarenka polnych chwastów
małe, niewidoczne, długotrwałe
zda się dawno umarłe
co nie wiadomo kiedy wykiełkują pośród sprzeciwów
zło jest znakiem na nas
okrutnym budzikiem sumienia
spadkiem po Adamie i Ewie całych mas
ludzkiego plemienia
zło jest na podwórku
w nas i poza nami
zło chowa się za pijackimi krzykami
zło czycha na murku
wybieramy niewolę
nie chcemy kroczyć z mozołem
zamykamy na bólu świat okna
i coż nam z tego
skoro cierpienie tylko sprowadzamy
cierpienie dla nas w świecie tamtym i dla innych świata doczesnego
nawet gdy świadomie bólu nie zadamy
bo zło i dobro są jak ziarenka polnych chwastów
małe, niewidoczne, długotrwałe
zda się dawno umarłe
co nie wiadomo kiedy wykiełkują pośród sprzeciwów
zło jest znakiem na nas
okrutnym budzikiem sumienia
spadkiem po Adamie i Ewie całych mas
ludzkiego plemienia
zło jest na podwórku
w nas i poza nami
zło chowa się za pijackimi krzykami
zło czycha na murku
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
sumienie, zło, grzech, wolność, niewola
sumienie, zło, grzech, wolność, niewola