Bernat Ania - Alkohol
Kiedy smutek człowiekowi doskwiera,
Kiedy odchodzi gdzieś w dal nadzieja.
Zanurza to wszystko w kieliszku szklanym,
Czystą wódką po brzegi nalanym.
Gdy powód do radości się stworzył,
Gdy on nasze żale umorzył.
Wznosimy toast na cześć sukcesu,
Kolejek szampana nie widać kresu!
Podczas spotkania w przyjaciół gronie,
Od wina drżeć zaczynają dłonie.
Rozmowa zwięźlejsza od razu się staje,
Gdy jeden drugiemu kieliszek podaje.
Taka słabość człowieka każdego,
Że zawsze do picia szuka swego.
Zamiast trzeźwo leczyć rany,
Woli chodzić wciąż pijany!!!
Kiedy odchodzi gdzieś w dal nadzieja.
Zanurza to wszystko w kieliszku szklanym,
Czystą wódką po brzegi nalanym.
Gdy powód do radości się stworzył,
Gdy on nasze żale umorzył.
Wznosimy toast na cześć sukcesu,
Kolejek szampana nie widać kresu!
Podczas spotkania w przyjaciół gronie,
Od wina drżeć zaczynają dłonie.
Rozmowa zwięźlejsza od razu się staje,
Gdy jeden drugiemu kieliszek podaje.
Taka słabość człowieka każdego,
Że zawsze do picia szuka swego.
Zamiast trzeźwo leczyć rany,
Woli chodzić wciąż pijany!!!
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
alkohol, wino, wódka, kieliszek, smutek, słabość, przyjaciele
alkohol, wino, wódka, kieliszek, smutek, słabość, przyjaciele
Pozostałe wiersze autora:
(...Ja cierpię...)
(...słyszę twój szept...)
* * * [Kocham Cię za...]
* * * [Teraz zostało tylko wspomnienie]
Alkohol
Biegnę za Tobą
Ja przy nim
Mewo!
Miłość
Mówisz...
Nadchodzi Chwila
Nie zapomnij!
Oszukałeś
Pocałunek
Przepraszam
Przeprosiny
Upojenie
Wróć do mnie
Wyobraźnia
(...Ja cierpię...)
(...słyszę twój szept...)
* * * [Kocham Cię za...]
* * * [Teraz zostało tylko wspomnienie]
Alkohol
Biegnę za Tobą
Ja przy nim
Mewo!
Miłość
Mówisz...
Nadchodzi Chwila
Nie zapomnij!
Oszukałeś
Pocałunek
Przepraszam
Przeprosiny
Upojenie
Wróć do mnie
Wyobraźnia