Just Małgorzata - Zraniony
Z wierzchu twardy, niezłomny, nieczuły.
W środku słodki, kochany, wrażliwy.
W oczach nienawiść i ból.
Pragnie poparcia, dotyku, dobrej duszy przy boku.
W sercu łzy, na zewnątrz głaz.
Stale milczy lub krzyczy.
Ma żal, żal do wszechmogącego.
Nie potrafi zrozumieć. Jest zły.
Jest zły i mściwy.
Pragnie zemsty za stratę miłości.
Nie płacze, tylko myśli.
Myśli o zdradzie, chce umrzeć
z uczuciem, które odebrał mu Bóg.
Pozwólmy mu odejść. Niech goni
nadzieje i sens.
Niech znajdzie swą piękność gdzieś w niebie
Niech wkroczy z nią w bramę wieczności.
W środku słodki, kochany, wrażliwy.
W oczach nienawiść i ból.
Pragnie poparcia, dotyku, dobrej duszy przy boku.
W sercu łzy, na zewnątrz głaz.
Stale milczy lub krzyczy.
Ma żal, żal do wszechmogącego.
Nie potrafi zrozumieć. Jest zły.
Jest zły i mściwy.
Pragnie zemsty za stratę miłości.
Nie płacze, tylko myśli.
Myśli o zdradzie, chce umrzeć
z uczuciem, które odebrał mu Bóg.
Pozwólmy mu odejść. Niech goni
nadzieje i sens.
Niech znajdzie swą piękność gdzieś w niebie
Niech wkroczy z nią w bramę wieczności.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
zranione uczucia
zranione uczucia