Hurko Radosław - Zimno mi samemu
Kiedy to pisze jest mi zimno,
Kiedy tu jestem, jestem sam.
Małe koty z mamą nie dadzą mi tego, co coś dać mi powinno.
Sam, sam i oprócz wszystkiego nic nie mam.
Co mi przydatne, wszystko mam praktycznie,
Żyjąc w Świecie Możliwości, mogę mieć wszystko teoretycznie,
Będąc Radkiem, nie mam nic faktycznie.
Samotność mnie zjada psychicznie.
Jestem budowniczym.
Układam piramidę.
Nie zrobię jej niczym.
Budulca nie widzę.
Wychowanie potomstwa jest celem najwyższym osobnika homo sapiens.
Jestem tylko aż człowiekiem - zwierzęciem stadnym,
Budulcem moich marzeń są samice?
Nie mogę ulepić nic będąc bezradnym.
Od dawna zabieram się za te czwarte piętro i wali się trzecie,
Kto ma to coś, czego mi potrzeba?
Nie wiem; zjaw się szybko, bo chłodna fala nagromadzonych uczuć mnie zalewa.
Popytałbym "kto?!", ale każdy powie, że nie wie o tym ważnym bzdecie
Im dłużej fala napływa, tym zimniejsza.
Co robić, by ratować projekt przed utonięciem?
A może ratować siebie przed zamarznięciem?
Moja energia na początku była większa,
Mimo, że prawa półkula dla lodu jest zatorem,
Kochana energia z napływem czasu się zmniejsza.
Kiedy tu jestem, jestem sam.
Małe koty z mamą nie dadzą mi tego, co coś dać mi powinno.
Sam, sam i oprócz wszystkiego nic nie mam.
Co mi przydatne, wszystko mam praktycznie,
Żyjąc w Świecie Możliwości, mogę mieć wszystko teoretycznie,
Będąc Radkiem, nie mam nic faktycznie.
Samotność mnie zjada psychicznie.
Jestem budowniczym.
Układam piramidę.
Nie zrobię jej niczym.
Budulca nie widzę.
Wychowanie potomstwa jest celem najwyższym osobnika homo sapiens.
Jestem tylko aż człowiekiem - zwierzęciem stadnym,
Budulcem moich marzeń są samice?
Nie mogę ulepić nic będąc bezradnym.
Od dawna zabieram się za te czwarte piętro i wali się trzecie,
Kto ma to coś, czego mi potrzeba?
Nie wiem; zjaw się szybko, bo chłodna fala nagromadzonych uczuć mnie zalewa.
Popytałbym "kto?!", ale każdy powie, że nie wie o tym ważnym bzdecie
Im dłużej fala napływa, tym zimniejsza.
Co robić, by ratować projekt przed utonięciem?
A może ratować siebie przed zamarznięciem?
Moja energia na początku była większa,
Mimo, że prawa półkula dla lodu jest zatorem,
Kochana energia z napływem czasu się zmniejsza.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
samotność, depresja, zimno, materializm, piramida potrzeb, człowiek, homo sapiens, potrzeby,
samotność, depresja, zimno, materializm, piramida potrzeb, człowiek, homo sapiens, potrzeby,
Pozostałe wiersze autora:
Apel (w autobusie)
Do niej
Pierwszy list miłosny
Wszystkiemu winna natura
Zimno mi samemu
Apel (w autobusie)
Do niej
Pierwszy list miłosny
Wszystkiemu winna natura
Zimno mi samemu