Kaczmarek Kamila - Zemsta bedzie słodka
Po głowie chodza wciąż jego słowa
Oj jak boli... jak boli głowa
Te słowa brzmią jak dźwięk struny
One grzmia a ja w nich frunę
I tylko jedno przekleństwo
pozwoliło mi spaść
Ja twe Maleństwo
Pozwoliłam sie skraść
Chcąc mnie ratować
Oddaliłeś się ode mnie
Zemstę zaczynam szykować
Gdy tylko wróg się zdrzemnie
Uderzę z całą siła
Wroga zabije w amoku
Potem znów bede żyła
Szczęśliwie? U twego boku...
Oj jak boli... jak boli głowa
Te słowa brzmią jak dźwięk struny
One grzmia a ja w nich frunę
I tylko jedno przekleństwo
pozwoliło mi spaść
Ja twe Maleństwo
Pozwoliłam sie skraść
Chcąc mnie ratować
Oddaliłeś się ode mnie
Zemstę zaczynam szykować
Gdy tylko wróg się zdrzemnie
Uderzę z całą siła
Wroga zabije w amoku
Potem znów bede żyła
Szczęśliwie? U twego boku...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
zemsta, przekleństwo, zabiję, wroga, boli, frunę, słowa
zemsta, przekleństwo, zabiję, wroga, boli, frunę, słowa