wiersze-poezja.info

 

Jakubowski Kazimierz - Zbierałem tęcze

Brodziłem wśród okruchów nieba
i zbierałem tęcze
rozpinane na wilgotnych mikrokosmosach

Dzieliłem się nimi jak chlebem

Upływały miesiące
i lata
Coraz częściej powracałem
Bez zdobyczy

Ale los uśmiechnął się znowu
i wróciłem do domu
niosąc okaz jakiego nie miałem -
najpiękniejszy

Trzymam teraz wstążki
więdnących barw
na drżącej dłoni
wyciągniętej
w pustkę
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
przemijanie, samotność
Pozostałe wiersze autora:
Zbierałem tęcze
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Urząd skarbowy w pruszkowie | Wiersze | stacje paliw | Chiny chcą powalczyć z Intelem | Kasyno Royale