Magnat Piotr - Zbawienie
W zimnej nawie kościoła
leży Chrystus w swoim grobie pochowany.
Dookoła mnóstwo lamp i błyskotek,
co światło dają Panu.
Przed trumną zbawiciela jest skarbonka z napisem ofiara.
Do tylko nieco wypełnionej jałmużną wrzuca dama,
już w rozłożystym kwiecie wieku,
rozporki jej sukni wzrok samego prałata przyciągają.
Nieświadomy tego wszystkiego jest tylko upośledzony ministrant,
który głęboko wierzy w tego co jest w grobie złożony.
Wtem zadrżał dzwon kościelny
co głosi Wielką Sobotę.
Jutro radość powszechna nastanie -
Syn Boży świat dobry zbawił.
19.IV.2003
leży Chrystus w swoim grobie pochowany.
Dookoła mnóstwo lamp i błyskotek,
co światło dają Panu.
Przed trumną zbawiciela jest skarbonka z napisem ofiara.
Do tylko nieco wypełnionej jałmużną wrzuca dama,
już w rozłożystym kwiecie wieku,
rozporki jej sukni wzrok samego prałata przyciągają.
Nieświadomy tego wszystkiego jest tylko upośledzony ministrant,
który głęboko wierzy w tego co jest w grobie złożony.
Wtem zadrżał dzwon kościelny
co głosi Wielką Sobotę.
Jutro radość powszechna nastanie -
Syn Boży świat dobry zbawił.
19.IV.2003
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza: