wiersze-poezja.info

 

Balas Sylwia - Zakazany owoc

Dostałam owoc miłości...
Podarowali mi go...
Rzucając...
Tak mimochodem
Tak jak...
Rzuca się słowa na wiatr...

Pielęgnowałam go...
Kilka wyszeptanych słów,
Uścisków dłoni...
Na powitanie i pożegnanie.

Lecz przyszedł nagle...
Jak w złym śnie
Brutalnie wydarł owoc z mych rąk.

Rozdzielił go na pół,
Ręce mu nie zadrżały!

Swą część wyrzucił.
Leży gdzieś...
W szczerym polu?
Na dnie morza?
U zbocza góry?
Tam gdzie pomknęła wraz z wiatrem.

Taka...
piękna, dojrzała soczysta...

Drugą dał mi..

NIE MOGĘ JEJ PRZEŁKNĄĆ!

Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
OWOC
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
tanie serwery | stacje paliw | meble systemowe | Okładki na dyplom | Kasyno gry