Stęplowski Rafał - Zakłamanie
Stąpam po Ziemi jako Antychryst
Codzienność i monotonność zabijają we mnie wszystko.
Te same myśli,ci sami ludzie...
Nic poza kłamstwem!
Ja,sam!Wszystko źle!
Rozkazy,prośby,nakazy wszystko kierowane jedynie,jedynie w moja stronę.
Jako trzeźwo myślący nadchodzę i zabić chcę tych nikczemnych, głupich ludzi.
Kiedy pustka ogarnia mój umysł
Nikt nie wie,że to Ja...
Błagam was głupcy!Błagam!
Przejżyjcie na oczy i ujrzyjcie jaki naprawdę jest świat...
Nienawiść we mnie do kameleonów.Nienawiść,gniew!
Głupcy!Ukrywają swe prawdziwe myśli!
Kupa mięsa mnie otacza!
Nikt nie rozumie...
Nikt,wśród tych podobno wybitnych i wspaniałych!
Lepszych we wszystkim,wszystkim! Ode mnie.......
Sami głupcy!
A w tym wszystkim JA!!!
Codzienność i monotonność zabijają we mnie wszystko.
Te same myśli,ci sami ludzie...
Nic poza kłamstwem!
Ja,sam!Wszystko źle!
Rozkazy,prośby,nakazy wszystko kierowane jedynie,jedynie w moja stronę.
Jako trzeźwo myślący nadchodzę i zabić chcę tych nikczemnych, głupich ludzi.
Kiedy pustka ogarnia mój umysł
Nikt nie wie,że to Ja...
Błagam was głupcy!Błagam!
Przejżyjcie na oczy i ujrzyjcie jaki naprawdę jest świat...
Nienawiść we mnie do kameleonów.Nienawiść,gniew!
Głupcy!Ukrywają swe prawdziwe myśli!
Kupa mięsa mnie otacza!
Nikt nie rozumie...
Nikt,wśród tych podobno wybitnych i wspaniałych!
Lepszych we wszystkim,wszystkim! Ode mnie.......
Sami głupcy!
A w tym wszystkim JA!!!
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza: