wiersze-poezja.info

 

Ostrowski Kacper - Zakład numer sześć

Na zielonym wzgórzu budynek,
Kraty w oknach, ogrodzenie,
Oni nie myślą, nie czują, po prostu są,
Białe ściany i materac ich dorobek,
Dusza nie zazna spokoju, cierpi,
Straszliwa przeszłość, męczy,
To nie ich wina, to człowieka słabość
Sprowadziła ich tutaj, do zakładu numer sześć.

Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
zakład
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
koszalin zus | Pozycjonowanie Lublin | Sklep z bielizną | Hostele dolny śląsk | Sabaton