Wierszykiewicz Marian Napoleon - Zachód słońca
Za okem piękny zachód słońca
a ja speceruję gdzieś do jakiegoś końca.
Lato w pełni, polana cała w kwiatach.
Maki, tulipany i stokrotki...
Był jeden kwiat, który mi serce skradł.
Promienie słoneczne całe dobro mi pokazały.
Drogę do niego wskazały.
Wyróżniał się od otoczenia,
od chwili mego pierwszego spojrzenia.
Oczarował urodą, przypomniał mi kogoś ważnego,
w mym życiu cennego.
a ja speceruję gdzieś do jakiegoś końca.
Lato w pełni, polana cała w kwiatach.
Maki, tulipany i stokrotki...
Był jeden kwiat, który mi serce skradł.
Promienie słoneczne całe dobro mi pokazały.
Drogę do niego wskazały.
Wyróżniał się od otoczenia,
od chwili mego pierwszego spojrzenia.
Oczarował urodą, przypomniał mi kogoś ważnego,
w mym życiu cennego.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość
miłość