wiersze-poezja.info

 

Wierszykiewicz Marian Napoleon - Zachód słońca

Za okem piękny zachód słońca
a ja speceruję gdzieś do jakiegoś końca.
Lato w pełni, polana cała w kwiatach.
Maki, tulipany i stokrotki...
Był jeden kwiat, który mi serce skradł.
Promienie słoneczne całe dobro mi pokazały.
Drogę do niego wskazały.
Wyróżniał się od otoczenia,
od chwili mego pierwszego spojrzenia.
Oczarował urodą, przypomniał mi kogoś ważnego,
w mym życiu cennego.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość
Pozostałe wiersze autora:
Anioł (MNW)
Tęsknota (MNW)
Zachód słońca
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Księgarnie internetowe | Urzad skarbowy w radomiu | ERP | Średni poradnik | server lamp