Straszewski Konrad - Zabrakło słów
Na początku chciałem pokonać świat
Kiedyś
Wpajano mi ambicje od małego
A radość ?
Chciałem zwyciężyć wszystko zło
Ale czym ?
Ufałem wszystkim jak bratu
- Małe dziecko
Zdobywałem to co do zdobycia
Lecz kiedyś...
Zabrakło słów
Wtedy potrafiłem marzyć być kimś
A teraz ?
Czy teraz zostało tylko zło
Czy nie ?
Lecz kogoś brakuje tak bardzo
Tylko...
Jak mam go znaleźć
No jak
Wyciągam daleko rękę
Nie czuję
Otwieram szeroko oczy
Nie widzę
Zamykam oczy...
Zabrakło słów
Kiedyś
Wpajano mi ambicje od małego
A radość ?
Chciałem zwyciężyć wszystko zło
Ale czym ?
Ufałem wszystkim jak bratu
- Małe dziecko
Zdobywałem to co do zdobycia
Lecz kiedyś...
Zabrakło słów
Wtedy potrafiłem marzyć być kimś
A teraz ?
Czy teraz zostało tylko zło
Czy nie ?
Lecz kogoś brakuje tak bardzo
Tylko...
Jak mam go znaleźć
No jak
Wyciągam daleko rękę
Nie czuję
Otwieram szeroko oczy
Nie widzę
Zamykam oczy...
Zabrakło słów
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
naiwność, poszukiwanie
naiwność, poszukiwanie
Pozostałe wiersze autora:
A jeśli tak
ale
Artysta
Bez prowizji
Cel
Chwila
Co ja tu robię
Cóż mogę dać
Dajmonio nocy
Dlaczego
Do Anioła
Do Ciebie
Dokąd
Gdybanie
Herosie
Jak
Jak długo
Jak to?
Jak wiatr
Katharsis
Koniec
Kryształ
List do Boga
Nie pozwoliłaś
Niemoc
Niesamowita miłość
O sobie samym
O tyle proszę
Ona czeka
Patrz sercem
Po prostu
Poruszenie
Pozostanę
Prawo
Przypadek
Rozmieć
Tajemnica
To jest coś
Ty jesteś ze snu
Ujrzałem
Wariat
Względna chwila
Zabrakło słów
Zmień świat
Życie
A jeśli tak
ale
Artysta
Bez prowizji
Cel
Chwila
Co ja tu robię
Cóż mogę dać
Dajmonio nocy
Dlaczego
Do Anioła
Do Ciebie
Dokąd
Gdybanie
Herosie
Jak
Jak długo
Jak to?
Jak wiatr
Katharsis
Koniec
Kryształ
List do Boga
Nie pozwoliłaś
Niemoc
Niesamowita miłość
O sobie samym
O tyle proszę
Ona czeka
Patrz sercem
Po prostu
Poruszenie
Pozostanę
Prawo
Przypadek
Rozmieć
Tajemnica
To jest coś
Ty jesteś ze snu
Ujrzałem
Wariat
Względna chwila
Zabrakło słów
Zmień świat
Życie