Modzelewski Marek - Wybaczcie mi
Wybaczcie mi
Wybacz mi matko,
Wybacz mi ojcze,
Że tak często nerwami się obnoszę.
Wybaczcie mi to, tak bardzo was proszę.
Że w nieodpowiednim momencie
Młody człowiek pozostaje na zakręcie.
Czasem sam stoi na straży,
Czekając kiedy go życie z radości obnaży.
Wybaczcie mi brak uczucia,
Zapomnianego przez czas współczucia.
Bo tak naprawdę za żelazną twarzą,
Kiedyś prawdziwe uczucia się ukażą.
One zaczną sumienie do rozrachunku budzić,
Ten młody człowiek w końcu skończy się łudzić.
Odkryje to co w życiu być najważniejszym powinno,
Przestanie tu być obojętnie i zimno.
Przepraszam że tak często w sobie się zamykam,
Że cicho wobec problemu się przemykam.
Kiedyś uszy i usta się otworzą
I do rozwiązań szczerych się złożą.
Wybaczcie mi wszyscy którzy tego pragną,
Niech po tym mą dusze odgadną.
MICO 24.06.04 r. 2.00
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
dusza iskier
dusza iskier
Pozostałe wiersze autora:
czemu czas tak pędzi
Czy pamiętasz
gdy cię widzę
Nocne marzenia
sen
Wybaczcie mi
czemu czas tak pędzi
Czy pamiętasz
gdy cię widzę
Nocne marzenia
sen
Wybaczcie mi