Siudem Sławomir - Wolności
Stojący karawan przez ten moment
jeszcze drżał - klekocząca trumna
wewnątrz pełna zawartości ostatkiem
sił poddudniała lecz - któż mógł
wiedzieć - wszyscy stali plecami do
niej składająć kondolencje młodej
wdowie - zdaje się w kącikach jej
ust cień jakgdyby których warg
skrywała z całych sił - uśmiech.
jeszcze drżał - klekocząca trumna
wewnątrz pełna zawartości ostatkiem
sił poddudniała lecz - któż mógł
wiedzieć - wszyscy stali plecami do
niej składająć kondolencje młodej
wdowie - zdaje się w kącikach jej
ust cień jakgdyby których warg
skrywała z całych sił - uśmiech.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
karawan,uśmiech
karawan,uśmiech