Marciniak Przemek - Wolność
Jestem wolny!
Czy czasem się nie przesłyszałem?
Czy powiedziałeś jestem wolny?
Chyba nie wiesz co mówisz!
Myślisz, że zwariowałem?
Wierzysz w Boga?
Czy nie drżysz przed jego imieniem?
A może go wymyśliłeś?
Lubisz mieć strażnika.
Pamiętasz? Jesteś wolny.
Może go nie ma?
Masz zasady?
A więc nie wszystko możesz.
Nie masz zasad?
Alesz masz jedną.
Bardziej niewolnicza niż inne.
Nie ograniczasz się?
Ograniczasz, zamknięty w swym
umyśle.
Czy czasem się nie przesłyszałem?
Czy powiedziałeś jestem wolny?
Chyba nie wiesz co mówisz!
Myślisz, że zwariowałem?
Wierzysz w Boga?
Czy nie drżysz przed jego imieniem?
A może go wymyśliłeś?
Lubisz mieć strażnika.
Pamiętasz? Jesteś wolny.
Może go nie ma?
Masz zasady?
A więc nie wszystko możesz.
Nie masz zasad?
Alesz masz jedną.
Bardziej niewolnicza niż inne.
Nie ograniczasz się?
Ograniczasz, zamknięty w swym
umyśle.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
egzystencja los wolność
egzystencja los wolność
Pozostałe wiersze autora:
Człowiek zawsze musi
Dziewczyna
Iluzia
Kochasz to wariactwo...
Miłosny telegram
Narodziny
Pytanie o miłość
Sen
Streszczenie
Wolność
Życie z daleka
Człowiek zawsze musi
Dziewczyna
Iluzia
Kochasz to wariactwo...
Miłosny telegram
Narodziny
Pytanie o miłość
Sen
Streszczenie
Wolność
Życie z daleka